Pesymiści widzą podwójny szczyt, który wprawdzie został wypełniony, ale teraz dzielnie pracuje jako opór i potwierdza silną barierę dla kupujących w postaci górnego ograniczenia dwumiesięcznej konsolidacji. Optymiści widzą cofnięcie do poziomu wsparcia w okolicy 2360 pkt. który i tym razem okazał się skuteczny i tylko czekać, aż ceny wyskoczą nad czerwcowy szczyt. Kto ma rację? Nikt, bo to konsolidacja i tu trzymanie się formacji i zasad jest ryzykowne, gdyż nastroje zmieniają się z dnia na dzień. Na tym cały zamieszaniu zyskaliśmy tylko tyle, że teraz można pokusić się o podniesienie poziomu wsparcia z okolic dołka z początku lipca (2320 pkt.) na poziom dołka wyznaczonego wczoraj, czyli 2355 pkt. Jeśli przyjmiemy to za zasadne (nie każdy musi się z tym zgadzać) to zejście cen pod to nowe wsparcia będzie jednocześnie sygnałem, że konsolidacja się przeciągnie przynajmniej do chwili testu dolnego jej ograniczenia. U 4-5