Spokojnie w bok
Rynek pozostaje w uśpieniu. Właściwie nie dzieje się nic, co miałoby skupić na sobie naszą uwagę. Co jakiś czas agencje cytują analityków wypowiadających się na różne tematy, ale tu żadnych nowości nie ma. Ciekawa jest sugestia analityków z Barclays Capital, że inflacja w strefie euro może przekroczyć zakładane na ten rok 2 proc. Tu już nie chodzi o samą wartość, ale o to, że taka zmiana utrudniałaby ECB działania wspierające zagrożone kraje. Te działania są na razie ograniczone, ale niektórzy mają nadzieję na to, że podjęte reformy skłonią bankierów do większe elastyczności. Ewentualny wzrost inflacji będzie działał w przeciwną stronę usztywniając postawę banku centralnego. Paradoks polega na tym, że część winy za wzrost inflacji ponoszą podjęte działania redukujące dziury budżetowe, jak choćby podnoszenie podatków. H 87-88
Aktualizacja:
16.01.2012 13:57
Publikacja:
16.01.2012 13:57