Wykres 1: Kurs EURPLN (03.06 - 18.06)
Źródło: xStation, 18.06.2026
Silny dolar nie sprzyja złotemu
Dolar pełni funkcję głównej waluty rezerwowej świata i tzw. bezpiecznej przystani (safe haven). Jego umocnienie często oznacza ucieczkę inwestorów od ryzyka, za czym idzie wyprzedaż aktywów z krajów określanych jako rynki wschodzące. Do tej grupy zaliczamy także Polskę.
Co więcej, złoty mocno skorelowany jest z euro. Osłabienie wspólnej waluty względem dolara oznacza przeważnie jeszcze mocniejszą deprecjację złotego.
Wykres 2: Kurs EURUSD (27.05 - 18.06)
Źródło: xStation, 18.06.2026
Skąd bierze się siła dolara?
Siła dolara w dużej mierze bierze się z rosnących oczekiwań wobec podwyżek stóp procentowych w USA. Wczorajsze posiedzenie FOMC, czyli Federalnego Komitetu ds. Otwartego Rynku, pomimo braku zmiany poziomu stóp, okazało się dość jednoznacznie jastrzębie. Oznacza to, że jego wydźwięk może sugerować ciaśniejszą politykę monetarną, niż zakładano wcześniej. Zacieśnianie może odbywać się m.in. przez podwyżki stóp procentowych.
Jak zmiana wycen stóp wpływa na rynki?
Podwyżka stóp procentowych Fedu jeszcze przed końcem roku jest przez rynki obecnie w pełni wyceniona. Znaczy to tyle, że takowy ruch jest rynkowym scenariuszem bazowym i powinien być zawarty w wycenach innych aktywów. Jeżeli retoryka się zmieni i wyceny spadną – dolar może znaleźć się pod presją sprzedażową. Jeśli wyceny nie zmienią się aż do grudnia, a wówczas nie dojdzie do podwyżki, amerykańska waluta także najpewniej się osłabi. Świadomość tego jak wygląda rynkowy status quo jest w kontekście rozumienia ruchów na rynku walutowym szalenie istotna.
Dlaczego rynek oczekuje podwyżek stóp procentowych w USA?
Wczorajsze posiedzenie FOMC było pierwszym, które poprowadził nowy przewodniczący – Kevin Warsh. Rozpoczyna on 4-letnią kadencją na stanowisku prezesa Fed. Mierzyć będzie się z niełatwym zadaniem. Wielu oczekuje, że ukontentować będzie chciał prezydenta, przybierając gołębie pióra (tj. prowadząc politykę zmierzającą do niższego poziomu stóp procentowych). Jednocześnie musi do swojego przekazu przekonać resztę Komitetu. Jeśli rynki wyczują rozdźwięk między tym co przekazuje Warsh, a tym co sądzi reszta decydentów, może prędko stracić zaufanie inwestorów.
Konferencja, którą wczoraj prowadził obfitowała w sygnały, które sugerują, że Warsh będzie dążył do niższych stóp procentowych, co samo w sobie powinno dolara osłabiać. Tu pojawia się kwestia wspomnianego wyżej rozdźwięku – dla rynków dalece istotniejsze było to jak na obecną sytuację zapatruje się cały Komitet (Warsh dysponuje tylko jednym głosem spośród 12). Tu widzimy bardzo dużą ostrożność.
Wykres 3: Dot Plot FOMC (2026 - 2028+)
Źródło: FOMC, 18.06.2026
Powyższy wykres – choć może wyglądać niepozornie – mówi nam bardzo dużo nt. oczekiwań poszczególnych decydentów ws. przyszłej ścieżki stóp procentowych. Każdy z członków Komitetu (za wyjątkiem Warsha, który odmówił ujawnienia swoich poglądów w tym kontekście) przedstawił swoje oczekiwania wobec jej kształtowania się, co jest odzwierciedlone za pomocą kropek. Aż 9 decydentów spodziewa się więc podwyżki przed końcem roku. 6 z nich aż dwóch.
Wykres 4: Zmiana w Dot Plocie FOMC [Czerwiec vs. Marzec] (2026)
Źródło: FOMC, 18.06.2026
Zmiana względem marca jest diametralna, co widać na powyższym wykresie. Nie dziwi więc jastrzębi repricing (wzrost szans na podwyżki stóp), którego dokonał rynek. Nawiasem mówiąc, rosną także rentowności amerykańskich obligacji. Wyższy zwrot z aktywów uznawanych globalnie za jedną z najbezpieczniejszych form inwestycji doprowadza do osłabienia alternatyw, tj. m.in. metali szlachetnych (złota oraz srebra).
—
Michał Jóźwiak, Analityk Rynków Finansowych XTB