W ostatnich tygodniach nastąpił prawdziwy wysyp transakcji w ramach przyspieszonej budowy księgi popytu (ABB od ang. accelerated book building). W 2025 r. transakcje ABB na warszawskiej giełdzie miały wartość ok. 15 mld zł, choć warto zauważyć, że miało wówczas miejsce kilka istotnych transakcji. W tym roku jest już niemal 9 mld zł, jeśli uwzględnimy ostatnie, nierozliczone jeszcze ABB Allegro.

Szybka sprzedaż, szybki zysk

Z punktu widzenia sprzedającego kluczowymi argumentami przemawiającymi za taką formą sprzedaży akcji są szybkość oraz brak konieczności przygotowania prospektu emisyjnego. Dzięki temu akcjonariusz może wybrać dogodny moment takiej transakcji i może sprzedać posiadane akcje, gdy ich cena znajduje się na atrakcyjnym poziomie. Do sprzedaży akcji w tym roku zachęca korzystna koniunktura na krajowym rynku akcji, która wywindowała wyceny giełdowe wielu spółek. Dlatego na upłynnienie znacznych pakietów i, co za tym idzie, realizację zysków często decydowali się akcjonariusze spółek, których walory od dłuższego czasu pozostawały w trendzie wzrostowym, jak Synektik, Benefit Systems czy Murapol. Warto też wspomnieć o właścicielach, którzy decydują się na sprzedaż akcji, aby objąć walory nowej emisji i dokapitalizować firmę. Zdaniem analityków podaż akcji w klasycznym ABB jest uzależniona od koniunktury na rynku. – Obecnie ceny akcji części spółek znajdują się dość wysoko: na kilkuletnich maksimach bądź szczytach wszech czasów. W takiej sytuacji to całkiem naturalne, że niektórzy z dużych akcjonariuszy wykorzystują tę sytuację i spieniężają zyski z części akcji. Generalnie sprzedaż akcji przez kluczowych akcjonariuszy może sugerować, że notowania akcji znajdują się zbyt wysoko w stosunku do sytuacji fundamentalnej spółki. Nie zawsze jednak tak jest – zauważa Dariusz Nawrot, dyrektor departamentu analiz i doradztwa w Noble Securities. Wyjaśnia, że w przypadku spółek, w których akcjonariuszami są podmioty typu private equity, z horyzontu inwestycyjnego takich podmiotów wynika, że po 3–5 latach będą chciały wycofać się ze spółki i sprzedać akcje inwestorom finansowym. – W takich przypadkach działa to jednak stabilizująco na kurs akcji, dopóki private equity nie sprzeda wszystkich akcji – zauważa.

Czytaj więcej

Dziewiąte ABB w Allegro. Jakie ważne wnioski z niego płyną?

Rynek patrzy na dyskonto

Sprzedaż walorów przez kluczowych akcjonariuszy z reguły jest powodem spadku notowań, ponieważ cena w transakcji ABB ustalana jest z dyskontem względem kursu na giełdzie. Znaczenie może mieć też wielkość pakietu wystawionego na sprzedaż. Im jest on większy, tym większa z reguły jest skala przeceny. Dla uczestników rynku kluczowe znaczenie mają informacje o ewentualnym dyskoncie oraz skala zainteresowania inwestorów instytucjonalnych. Średnie dyskonto w ABB na polskim rynku w ostatnich latach było w okolicach 6–9 proc.

Zdarzają się jednak transakcje, w których reakcja rynku jest mocno ograniczona lub nawet lekko pozytywna. Taka sytuacja ma miejsce, gdy popyt na oferowane walory znacząco przewyższył podaż, czego potwierdzeniem jest sprzedaż wszystkich oferowanych akcji i stosunkowo niewielkie dyskonto względem ceny rynkowej, co potwierdza duże zainteresowanie walorami spółki. Znaczenie ma też to, czy rynek wypatrywał takiej transakcji, co mogło wcześniej ciążyć notowaniom. – Sprzedaż akcji w ABB przez kluczowego akcjonariusza nie powinna być automatycznie traktowana jako sygnał fundamentalnie negatywny. W praktyce jest to przede wszystkim narzędzie płynnego uplasowania dużego pakietu akcji wśród inwestorów instytucjonalnych, zwykle szybko i z dyskontem do ceny rynkowej. Z punktu widzenia rynku problemem nie jest sam fakt sprzedaży, lecz odpowiedź na pytanie, kto sprzedaje, dlaczego sprzedaje, jak duży pakiet trafia na rynek, z jakim dyskontem oraz czy po transakcji w akcjonariacie pozostaje dalszy potencjalny nawis podaży – wyjaśnia Krzysztof Kamiński, analityk Oanda TMS Brokers.

Czytaj więcej

Creotech sprzedał akcje w ABB. Inwestorzy dopisali

Kolejne transakcje

W ostatnich latach część znaczących akcjonariuszy takich spółek, jak m.in. Allegro, XTB i Żabka, co jakiś czas decydowała się na upłynnienie posiadanych akcji. O ile w przypadku Allegro nawis podaży zniknie po upłynnieniu istotnych pakietów akcji przez fundusze, to nie można wykluczyć, że w przypadku dwóch pozostałych spółek, że na sprzedaż zostaną wystawione kolejne pakiety.

– Największe prawdopodobieństwo kolejnych ABB dotyczy spółek, w których po wcześniejszych transakcjach nadal istnieje duży akcjonariusz finansowy lub strategiczny z istotnym pakietem oraz tam, gdzie wygasły albo wygasają lock-upy. W tym kontekście rynek najczęściej będzie patrzył na Allegro, Żabkę, XTB, Pepco, Benefit Systems. Czynnik ABB może ciążyć notowaniom, ale zwykle najbardziej przed transakcją, gdy inwestorzy spodziewają się podaży i nie wiedzą, po jakim dyskoncie zostanie ona uplasowana. Po przeprowadzeniu ABB sytuacja często się oczyszcza – znika niepewność co do ceny, pojawia się nowy punkt odniesienia dla wyceny – wyjaśnia Kamiński.

Zdaniem Konrada Księżopolskiego, dyrektora wykonawczego w dziale M&A Haitong Banku, można się spodziewać kolejnych transakcji związanych zarówno ze stopniowym wychodzeniem z inwestycji w akcje spółki, jak i z pozyskiwaniem kapitału na dalsze przejęcia lub inwestycje w R&D, czyli rozwój. – Indeksy giełdowe są na szczytach, a więc także i wyceny wielu spółek, więc naturalnym jest przypuszczenie, że o ile rynek byka się utrzyma, można się spodziewać kolejnych podobnych transakcji kapitałowych.

Część to będą transakcje typu exit (częściowy lub całkowity) lub jako ABB/SPO w celu pozyskania kapitału na dalszy rozwój. Kandydaci z dużym prawdopodobieństwem na ABB to Żabka i Pepco.

Być może nie należy wykluczać kolejnego ABB w XTB, no i chyba największe z możliwych ABB to 9-proc. pakiet akcji Erste Bank Polska posiadanych przez Santander, które przy dzisiejszej wycenie są warte ok. 6 mld zł – wylicza ekspert.

W tym tygodniu jeden z funduszy zdecydował się na sprzedaż 131 mln akcji allegro po 33,6 zł, co dawało wycenę całego pakietu na ok. 4,4 mld zł. To oznaczało niespełna 4-proc. dyskonto względem ceny rynkowej. Nie podano jednak szczegółowego harmonogramu oferty. To dziewiąte ABB Allegro od czasu debiutu spółki na GPW jesienią 2020 r.

Z początkiem czerwca amerykański fundusz Ares w ramach ABB spieniężył pakiet ponad 17 proc. akcji Murapolu i tym samym całkowicie wyszedł z inwestycji w spółkę. Cenę ustalono na 41 zł. Wartość transakcji opiewała na 287 mln zł. Część akcji trafiła do głównego akcjonariusza - Hampontu, który umocnił pozycję w akcjonariacie dewelopera.

Soma25 Fundacja Rodzinna, główny akcjonariusz spółki Niewiadów PGM, sprzedała nieco ponad 12 mln akcji po 13 zł, co przyniosło jej prawie 160 mln zł. Cena z ABB oznaczała aż 27-proc. dyskonto względem ceny rynkowej. Środki pozyskane przez akcjonariusza zostaną w całości przeznaczone na objęcie nowych akcji spółki.

W ostatnich dniach Mariusz Książek, będący drugim największym akcjonariuszem Synektika, spieniężył wszystkie posiadane akcje spółki po 300 zł (miał ponad 16-proc. pakiet), wykorzystując trwający od dłuższego czasu trend wzrostowy i zainkasował ponad 400 mln zł. Cena sprzedaży zawierała ok . 6-proc. dyskonto względem ceny rynkowej.

Z końcem maja akcjonariusze Trans Polonii, spółki mającej w planach m. in. akwizycje, sprzedali w ramach budowy księgi popytu 3,6 mln akcji. Cena została ustalona na poziomie 14 zł za papier z bardzo dużym dyskontem względem ceny rynkowej. W odpowiedzi kurs spółki spadał podczas pierwszej sesji nawet o blisko 40 proc. Transakcja przyniosła nieco ponad 50 mln zł wpływów.

Z początkiem czerwca cyber_Folks zbył w ABB niemal 20 proc. akcji spółki córki - Vercomu. Cena sprzedaży wyniosła 120 zł za akcję i była niewiele tylko niższa od rynkowej. Tym samym właściciela zmieniły akcje o wartości 520,8 mln zł. Jednocześnie Cyber_Folks zadeklarował, że nie zejdzie poniżej 30-proc. udziału w Vercomie i chce utrzymać status strategicznego inwestora w spółce.