Dzisiejsza sesja na GPW wykazała, że wzrosty na rynku amerykańskim wcale nie oznaczają zwyżek w Warszawie. Po wczorajszym pokazie siły byków na NASDAQ-u (wzrost o 3,7%), w środę na fixingu WIG20 nie zmienił wartości, a TechWIG wzrósł o 0,7%.
Już w dogrywkach przeważała sprzedaż, szczególnie w przypadku spółek teleinformatycznych. W notowaniach ciągłych to najwięcej one straciły na wartości, o czym świadczy poziom TechWIG-u, który obniżył się aż o 1,9%.
WIG20 w notowaniach ciągłych stracił nieco mniej (1,1%). Spadki indeksów były spowodowane głównie zniżką kursów akcji Agory (-5%), ComArchu (-3,9%), Optimusa
(- 3,4%) i TPSA, chociaż większość spółek znalazła się sporo poniżej kursu z fixingu.
Chociaż wszystkie amerykańskie indeksy tracą około 0,5% w godzinę od otwarcia, dość stabilne otwarcie i notowania w pierwszych minutach wcale nie pomogły WIG20 na odrobienie strat.
Byki natomiast nie opuściły rynku NFI ? indeks tego rynku wzrósł do poziomu wyznaczanego przez linię kanału wzrostowego. Aż trzy spośród czternastu akcji wzrosły o około 8 ? 9%, a sam NIF zamknął się 3,4% wyżej w stosunku do wczoraj.
Poziom 70 pkt. jest dla NIF-u maksimum od ponad roku. Mimo, że ze zdroworozsądkowego punktu widzenia korekta NIF-u jest nieunikniona, to z technicznego punktu widzenia przebicie linii trendu wcale nie jest wykluczone. Podczas hossy bowiem linie trendu będące poziomem oporu bywają bez problemu pokonywane.
Adam Łaganowski
ANALITYK PARKIETU