Reklama

FIT DM: Czeka nas kilka dni mocniejszego złotego

Poniedziałkowy handel na złotym rozpoczął się od umocnienia złotego. Kurs EUR/PLN przed godz. 10:30 zbliżył się w okolice 3,8020 zł, a USD/PLN wynosił 2,8260 zł. Nasza waluta zyskiwała już w piątek, pomimo opublikowanych nieco gorszych danych Głównego Urzędu Statystycznego na temat kwietniowej sprzedaży detalicznej. Przypomnijmy, iż jej dynamika wyniosła 15,1 proc. r/r i zaledwie 1,2 proc. m/m, wobec oczekiwanych przez rynek 19 proc. r/r.

Aktualizacja: 20.02.2017 14:20 Publikacja: 28.05.2007 10:47

Jednak ten fakt dosyć szybko wytłumaczono tym, że Polacy dokonali wielkanocnych zakupów jeszcze w marcu b.r. i w efekcie na całościowy wynik wpływ miała mniejsza liczba dni roboczych. Oczywiście tak naprawdę, aby się przekonać, czy takie, a nie inne czynniki były słuszne warto będzie zaczekać na publikację danych za kolejne miesiące. Niemniej jednak, niektórzy członkowie Rady Polityki Pieniężnej otrzymali w minionym tygodniu kilka argumentów świadczących za wstrzymaniem się z decyzjami o podwyżkach stóp procentowych przez kilka miesięcy. Tym samym kluczowym wydarzeniem najbliższych dni nie będzie rozpoczynające się jutro dwudniowe posiedzenie RPP, a publikowane w środę dane GUS o wzroście gospodarczym w I kwartale b.r. Rynek spodziewa się odczytu na poziomie 7,2 proc. r/r, chociaż niektórzy twierdzą, że może być on jeszcze wyższy. Inwestorzy będą zwracali uwagę także na odczyty dotyczące nakładów inwestycyjnych i popytu krajowego. Według opublikowanych już informacji GUS wskaźnik inwestycji w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 50 osób wzrósł w I kwartale b.r. o rekordowe 47 proc. Warto jednak pamiętać, że był to wynik ciepłej zimy, co pokazuje dynamika wzrostu branży budowlanej.

W najbliższych dniach złoty ma szanse jeszcze nieco się umocnić w czym pomóc może zachowanie się euro względem dolara na rynkach światowych. Ubiegły tydzień był dosyć dobry dla amerykańskiej waluty, która zyskiwała na fali nieco lepszych danych makroekonomicznych z USA, które oddaliły perspektywę szybkich obniżek stóp procentowych. Najbliższe dni będą jednak obfitować w wiele informacji, które mogą zachwiać rynkowymi nastrojami. Już jutro poznamy wskaźnik zaufania konsumentów, w środę zapiski z majowego posiedzenia banku centralnego, w czwartek kolejną rewizję danych o wzroście PKB w I kwartale b.r., a w piątek comiesięczne informacje o liczbie nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych. Kluczowe będą informacje o PKB i z rynku pracy. W pierwszym przypadku oczekuje się spowolnienia wzrostu nawet do 0,8 proc. z 1,3 proc. odnotowanych przy pierwszym odczycie. W drugim spodziewany jest wprawdzie odczyt na poziomie 130 tys., ale inwestorzy zdają sobie sprawę, że dane z rynku pracy bywają dosyć zmienne. Tym samym nie można wykluczyć, że najbliższe dni przyniosą osłabienie się dolara na świecie, co z kolei teoretycznie powinno zwiększyć atrakcyjność inwestycji na rynkach wschodzących. Teoretycznie, gdyż sytuacja na giełdzie w Chinach (mimo obserwowanego od dwóch dni odbicia) nadal pozostanie napięta i w średnioterminowej perspektywie znajdzie swoje negatywne przełożenie we wzroście globalnego ryzyka.

Można będzie spodziewać się wzrostu notowań EUR/USD w okolice 1,3515-45, gdzie znajdują się istotne zniesienia Fibonacciego fali spadkowej z przełomu kwietnia i maja b.r. Nie można wykluczyć, że zwyżki nieco się przedłużą, gdyż na 6 czerwca b.r. zaplanowane zostało posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego, gdzie oczekuje się podwyżki stóp procentowych do poziomu 4,00 proc., a wygłoszone później słowa Jean-Claude Tricheta będą śledzone ze szczególną uwagą. W perspektywie do końca czerwca b.r. dolar będzie jednak mocniejszy niż teraz, gdyż inwestorzy ponownie skupią się na informacjach z amerykańskiej gospodarki i spekulacjach związanych z przyszłymi posunięciami FED. Tym samym wysunięta kilka dni temu teza, iż w końcu czerwca b.r. za dolara będziemy płacić 2,90 zł nadal pozostaje słuszna, a najbliższe dni będzie można po prostu wykorzystać do tańszych zakupów "zielonych". Nie można wykluczyć, że notowania USD/PLN spadną nawet w okolice 2,80 zł, a EUR/PLN 3,78 zł. Natomiast dzisiaj zmiany nie powinny być wielkie, gdyż świętujące rynki zagraniczne (Zielone Świątki w Europie i Dzień Pamięci w USA) skutecznie wpłyną na spadek aktywności inwestorów.Opracował:

Marek Rogalski

Główny Analityk

Reklama
Reklama

First International Traders Dom Maklerski S.A.

www.fitdm.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama