Zbliża się chwila publikacji danych makro w USA. Przypomnę, że poznamy
dynamikę amerykańskiego PKB z I kw. 2007 po pierwszej rewizji. Oczekuje
się, że rewizja ta zmniejszy wzrost o połowę do ok. +0,7%. Czy ktoś się
tym zmartwi? Nie, bo to już wszyscy wiedzą. Czy się martwią? Sądząc po
ostatnich rekordach tamtejszych indeksów, nie bardzo. Mamy za sobą jeden z
najsłabszych kwartałów w ostatnich latach, następne mogą być tylko nieco
lepsze, a mimo to fiesta trwa. Wraz z dynamiką PKB pojawią się wskaźniki
zmian cen oraz kosztów zatrudnienia. Tu nie oczekuje się zmian wobec
wcześniejszej publikacji. Wskaźnik PCE core ma wynieść 2,2%, deflator 4%,
a wskaźnik kosztów zatrudnienia ECI 0,8%. Pojawi się też ilość nowych
wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (prog. 315k), ale dziś nie będzie to
zmienna, która cokolwiek zmieni. U nas na rynku terminowym mamy nowe
rekordy hossy. Indeks jest relatywnie sporo niżej. Tu do rekordów jeszcze
wiele brakuje, a ta różnica wynika z wypłaty dywidendy przez TPS. M 74-75