Dane nie były zaskakujące. Nieco niższy od prognoz wzrost niczego tu nie

zmienia. Słaby wzrost w I kw. jest już zdyskontowany. Różnica 0,1 pkt

procentowego jest zbyt mała, by poważniej wpłynąć na rynki. Te będą teraz

odnosić się do danych dotyczących II kw. U nas rynek nieco osłabł, ale

nadal trzyma się blisko maksów sesji. Czy znowu będziemy mieli problem z

zakończeniem sesji na wysokich poziomach w dniu pobicia rekordu? M 64-65