Planem minimum było utrzymanie kursów, ale popyt widać ma większe ambicje.
Pniemy się w górę. To jest dobry znak z dwóch powodów. Po pierwsze dla
tego, że trend jest kontynuowany i potwierdza tezę, że należy się go
trzymać. Potwierdza i wynagradza tych, którzy się nią kierowali. Po drugie
jest ciekawie i zapowiada się, że będzie jeszcze ciekawiej. Szybki wzrost
w tej fazie hossy może bowiem oznaczać jej końcowy okres. Jeśli rynek
wejdzie w euforię to można oczekiwać wykreślenia szczytu. Na razie euforii
nie ma. Nie ma też ucieczki posiadaczy krótkich pozycji. Nadal wielu
graczy liczy na złapanie szczytu. To będzie pomagać zwyżce. M 44-45