KGH cierpi srodze. Spółka ugina się pod ciężarem podaży. Na rynek wchodzą
zlecenia koszykowe na "sprzeda", co szybko skutkuje spadkiem wartości
indeksu. Także na rynku terminowym mamy przecenę. Powracamy w okolice
piątkowego zamknięcia. Spadek ten nie powinien wywoływać większych emocji.
Może on wprawdzie skutkować tym, że nie skończymy dzisiejszej sesji
zwyżką, ale nie to było celem. Jeśli rynek ma nadal rosnąć, ważne jest by
ewentualne korekty nie były zbyt głębokie, ale nie znaczy to, że korekt ma
w ogóle nie być. M 27-28