Reklama

X-TRADE: Ropa stabilna, Oman i zapasy w centrum uwagi

W środę ceny ropy na rynkach światowych nieznacznie spadły, wciąż jednak pozostają blisko tegorocznych rekordów. Notowania ropy Brent na londyńskiej ICE ustabilizowały się w rejonie 70,5 USD za baryłkę z dostawą w lipcu, również niewielkie zmiany obserwujemy na rynku amerykańskim, gdzie w handlu elektronicznym na Nymex-ie za baryłkę WTI płacono 65,6 USD.

Aktualizacja: 20.02.2017 03:19 Publikacja: 06.06.2007 14:06

Minimalnie za oceanem wzrosły natomiast ceny benzyny (RBOB), której cena w najbliższych kontraktach wzrosły do 2,215 USD za galon.

Atmosfera na rynku powoli uspokaja się po doniesieniach o przejściu cyklonu Gonu przez Oman, co zamroziło dostawy ropy z tego kraju, zmniejszając podaż surowca o 650 tys. baryłek dziennie. Inwestorzy wciąż jednak bacznie obserwują rozwój sytuacji meteorologicznej w regionie, ze względu na przemieszczanie się cyklonu w kierunku wybrzeży irańskich, w szczególności w rejon Cieśniny Ormuz. Ten wąski przesmyk między Zatoką Perską a Zatoką Omańską jest strategicznym miejscem dla światowego handlu ropa. Szacunkowo przez cieśninę transportuje się około 1/5 światowej produkcji surowca. Jednak zdaniem meteorologów w perspektywie najbliższych godzin siła wiatru w dalszym ciągu powinna spadać, co powinno wpłynąć na wznowienie dostaw i zmniejszenie obaw o podaż surowca.

Uwaga inwestorów dzisiaj zwróci się ponownie na cotygodniowy raport Departamentu Energii USA o zapasach ropy i paliw. Wg ankiety agencji Reuters zapasy benzyny na koniec zeszłego tygodnia powinny wzrosnąć ponownie o 1.4 mln brl., natomiast ropy o 300 tys. brl. Widoczne przyspieszenie produkcji w amerykańskich rafineriach (wskaźnik mocy produkcyjnych wzrósł do 91,1%) oraz wzrost importu paliw pozwoliły odbudować nieco zapasy benzyny w ostatnich tygodniach, wciąż pozostają one jednak na relatywnie niskich poziomach. Obawy o stan zapasów paliw przed sezonem wakacyjnym, podczas którego znacząco rośnie ich zużycie spowodowały drastyczny wzrost cen hurtowych i detalicznych paliwa w USA. W połowie maja galon RBOB w najbliższych kontraktach kosztował prawie 2,45 USD, a średnia cena benzyny klasy regular na stacjach wzrosła do 3,211 USD/gal. Obecnie Amerykanie cieszą się nieco tańszym paliwem, płacąc średnio za galon 3,13 USD, wciąż jednak w kategoriach realnych są one najwyższe od czasu kryzysu z początku lat osiemdziesiątych.

Przyspieszenie produkcji paliw i produktów ropopochodnych wpłynęło jednocześnie na spadek zapasów ropy w USA, co również częściowo zdecydowało o zmniejszeniu różnicy pomiędzy ceną ropy Brent w Londynie a WTI w Nowym Jorku. Obecnie spadła ona do niespełna 5 USD z ponad 7 USD pod koniec maja. Jeszcze w pierwszym kwartale br. ropa słodka WTI jako lepsza jakościowo notowana była z premią wobec Brentu, jednak wzrost jej zapasów wskutek przestojów remontowych amerykańskich rafinerii spowodował silną presją na jej ceny w krótkim i średnim terminie.

W perspektywie najbliższych dni możliwe jest niewielkie odreagowanie rynku, szczególnie w sytuacji zmniejszenia zagrożenia dostaw surowca z Bliskiego Wschodu. Jednak w upływającym miesiącu ceny ropy powinny pozostać pod presją wzrostową, głównie w skutek rosnącej produkcji rafineryjnej w USA i krajach OECD oraz czynników geopolitycznych

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama