Minister Finansów jakby odpowiadając na zarzut ze strony banku centralnego

dotyczący wysokości stóp procentowych założonych w przyszłorocznym

budżecie stwierdziła, że w tym aspekcie należy być bardzo konserwatywnym.

Być może ktoś odebrał to jako nacisk na radę, choć nie sądzę, by tak było,

gdyż kierunek tego "nacisku" jest odmienny od tego, czego życzyłby sobie

rząd. Przypuszczam, że jest to forma zakładki, która pozwoli na spokojne

wykonanie budżetu nawet mimo nacisków koalicjantów. M 46-47