Ceny powoli opadają. Za chwilę indeks może zaliczyć minimum sesji.
Oczywiście nadal będzie to ok. 3,5 proc. nad zamknięciem z ostatniego
czwartku. Tym samym skala korekty wzrostu nie będzie duża. Ciekawej
wygląda sytuacja na wykresie kontraktów. Tu także mamy do czynienia ze
spadkiem cen. Jesteśmy w tej chwili kilka punktów nad poziomem otwarcia, a
zarazem minimum sesji. Nowe minimum wprowadzi nieco zamieszania. Wprawdzie
nie zniweluje w pełni wzrostu, ale przynajmniej każe się bykom zastanowić,
czy to faktycznie jest poważna próba podniesienia cen, czy tylko gra pod
końcówkę miesiąca i kwartału. M 38-39