Na terminowym trwa konsolidacja tuż pod szczytami sesji. To nadal sugeruje

możliwość pojawienia się nowych szczytów. Jak już wspominałem, relatywnie

łatwo może dojść do wzrostu do okolic 3050 pkt. Dopiero od tego poziomu

zaczną się problemy. To jednak zadanie na później. Na razie popyt musi się

wysilić, by utrzymać ceny ponad poziomem przebitego rankiem szczytu z 12

marca. M 96-97