Ostatnią godzinę zaczynami nad poziomem szczytu z 12 marca. Fakt, że się

tu teraz znajdujemy należy przypisać bykom jako plus. Inna sprawa, że nie

udało się do tej pory wyskoczyć ponad poranne poziomy. Dzisiejszy

(czwartek) skok cen był drugim w tym tygodniu (po wtorkowym). Oba miały

podobny charakter. Szybki ruch i cisza. Wygląda na to, że przerabiamy to

samo, co we wtorek. M 91-92