Nieco wyższa inflacja w strefie euro (3,5 zamiast 3,3 proc.) nie jest
chyba aż tak wielkim zaskoczeniem. Tu tendencje są dość wyraźne. W
ubiegłym tygodniu wskazywał na nie uwagę Weber. Na razie obniżka stóp
procentowych, jakie miałby dokonać ECB, wydaje się niemożliwa. Szczęściem
będzie jeśli stopy nie będą rosły. Rosnący kurs euro nie ma tu wiele do
powiedzenia. Inflacja jest wystarczającym powodem, a tylko o nią ma się
martwić bank centralny. U nas kursy trzymają się minimów. Nadal więc grozi
nam wyznaczeniem nowych dołków. M 24-25