W ubiegłym tygodniu sygnalizowałem, że kontynuacja czwartkowego wzrostu,

jeśli się pojawi, ma szansę dojść do okolic 3050 pkt. i dopiero od tego

momentu zaczną się poważniejsze problemy byków. Na razie maksimum sesji

mamy na poziomie 3039 pkt. Nowe nie jest wykluczone Kontrakty.gif Dalsza

zwyżka cen będzie już dla byków większym wyzwaniem. Posiadacze długich

pozycji liczą na dojście do okolic 3200 pkt., a może i nawet wybicie ponad

ten poziom. Dałoby to rynkowi kopa, bo faktem stałaby się formacja

podwójnego dna. Liczyć każdemu wolno, ale gorzej z realizacją takich

zamiarów. Najpierw trzeba się przedrzeć przez poziom konsolidacji z

drugiej połowy lutego. M 12-13