Jesteśmy świadkami powrotu niewielkiego popytu na rynek. Przynajmniej w

skali dzisiejszej sesji. Indeks zaliczył maksimum sesji i teraz się go

trzyma. Kontrakty podeszły pod swój poziom maksimum. Problemem pozostaje

obrót, który jest nadal śmiesznie mały. Po 80 minutach handlu mamy

przekroczoną setkę. W tym tygodniu mieliśmy sesję, gdy setka pojawiła się

już po kwadransie. To tylko potwierdza, że właściwie wszyscy czekają na

14:30. M 4-5