Indeks trzyma się minimów sesji. Nie wiem, czy jest to jakaś różnica bo do

maksimów brakuje mu kilkunastu punktów. No, ale bliżej jest więc niby są

większe szanse na nowy dołek dnia. Oczywiście do chwili, gdy nie pojawi

się jakiś kosz zleceń kupna. Wtedy tą wielką analizę diabli wezmą. Taki to

rynek. Na szczęście do końca sesji jest już coraz mniej czasu. Można tylko

liczyć na to, że jutro będzie ciekawiej. M 23-24