Grupa Modivo (d. Grupa CCC) kierowana przez Dariusza Miłka pokazała sprawozdanie finansowe i ostateczne wyniki finansowe za rok obrotowy 2025 kończący się 31 stycznia 2026 r. Zanotowała w tym czasie 10,89 mld zł przychodów ze sprzedaży, 437 mln zł zysku operacyjnego, 1,19 mld zł zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację (EBITDA) oraz 41 mln zł straty netto.
Grupa Modivo przekształca historyczne dane, ale zyski i tak mocno w dół
W porównaniu z wynikami rok wcześniej (już po przekształceniu o kilkadziesiąt milionów złotych z powodu ujawnionych trzech błędów księgowych), przychody są wyższe o 6,5 proc., ale zysk operacyjny spadł o ponad połowę (56 proc.), a największa zmiana dotyczy wyniku netto, który z blisko miliarda spadł pod kreskę.
Według naszych obliczeń, w ostatnim kwartale minionego roku polkowicka grupa mogła mieć przy 2,69 mld zł przychodów – 298,5 mln zł straty operacyjnej, 51 mln zł straty EBITDA oraz 333 mln zł straty netto. Rok wcześniej, jeszcze jako grupa CCC, spółka wykazała: 2,68 mld zł przychodów, 295 mln zł zysku operacyjnego, 449 mln zł EBITDA oraz prawie 560 mln zł zysku netto.
Ostateczne wyniki obuwniczo-odzieżowej grupy za miniony rok nie są zaskoczeniem dla inwestorów. Notowania po ich ogłoszeniu w piątek zachowywały się stabilnie. Trudno jednak mówić o stabilizacji kursu w dłuższym horyzoncie. W 2024 r. bił rekordy, ale w 2025 r. tąpnął. Akcjea Modivo na giełdzie kosztowała na zamknięciu w ostatni piątek maja mniej niż 80 zł. To o 63 proc. mniej niż rok temu i o ponad 30 proc. mniej niż na koniec grudnia.
Po serii rewizji – bez prognoz na 2026-27 r. Prezes podtrzymuje plan dla sieci
Biznesowo był to rok dużo trudniejszy niż zakładał Dariusz Miłek. Wyniki są istotnie słabsze niż pierwotne prognozy jego zarządu mówiące, że przychody wyniosą 12 mld zł, a EBITDA 2,4 mld zł. Szefowie grupy obniżali je dwukrotnie: ostatni raz w styczniu ścięli założenia co do przychodów do około 10,9 mld zł, a wyniku EBITDA do 1,41-1,47 mld zł. W maju przyznano, że EBITDA będzie jeszcze niższa, ale ile może wynieść nie podano.
Po serii rewizji założeń zarząd Grupy Modivo dziś stroni od precyzowania planów na najbliższy rok. – Podtrzymujemy brak prognoz – mówił Łukasz Stelmach, dyrektor finansowy i wiceprezes Modivo podczas ostatniej konferencji. Jednak ze sprawozdania grupy wynika, że plan jest, tylko że znają go chyba tylko banki.
Dariusz Miłek w liście do akcjonariuszy dołączonym do rocznego sprawozdania zapewnia: – W 2026 r. planujemy kontynuację naszej strategii ekspansji oraz uruchomienie kolejnych 300 tys. metrów kwadratowych powierzchni handlowej, skoncentrowanej na najbardziej perspektywicznym formacie off-price. Pozostajemy na ścieżce realizacji celu strategicznego – potrojenia powierzchni handlowej Grupy w 2030 r. względem 2024 r.
Ten cel to około 2,35 mln m kw. Brakuje zatem jeszcze miliona. W ubiegłym roku liczba sklepów grupy urosła o 429 do 1467, a powierzchnia handlowa o 324 tys. m kw. do 1,18 mln m kw. Na koniec kwietnia, czyli po pierwszym kwartale to już 1,23 mln m kw., o 40 proc. więcej rok do roku. Liczba sklepów wynosiła natomiast 1517 i była o 44 proc. wyższa niż przed rokiem.
Do tego wzrostu przyczyniło się włączenie sklepów Worldbox i Kaes – zaczątku projektu, który jest dziś w zawieszeniu – wynika ze sprawozdania. Po pierwszym kwartale grupa ma ich 275. Plan na koniec roku mówi o 270.
Czytaj więcej
Obuwniczo-odzieżowa grupa kolejny raz obniżyła oczekiwania co do zarobków w roku 2025/26. Rezultaty za pierwszy kwartał też są niższe niż rok temu....
Pogoda, przeceny i nowy plan dla dawnego eObuwia
Zdaniem Łukasza Wachełki, zastępcy dyrektora w dziale analiz w Wood&Company, na ubiegłorocznych wynikach grupy zaważyły głównie pogoda i za duże zapasy, które trzeba było wyprzedawać na promocjach.
Jednak poza pogodą, na którą w ubiegłym roku narzekali wszyscy właściciele sklepów z odzieżą i obuwiem oraz wymagającym konsumentem, ważne wydają się decyzje właścicielskie: te z przeszłości o inwestycji w platformę e-commerce eObuwie i te nowe: o podboju rynku za sprawą przyspieszonej ekspansji.
– To był trudny rok – miejmy nadzieję, że transformacyjny. Z mojej perspektywy Grupa działała równolegle na zbyt wielu frontach: rozwijała nowe szyldy, w tym Worldbox, ekspandowała z HalfPrice na kolejnych rynkach, zmieniała miks sprzedażowy w kierunku licencji, budowała rozpoznawalność Modivo Club i jednocześnie mierzyła się z silną presją konkurencyjną w e-commerce. Do tego doszły odpisy i rezerwy, które dodatkowo obciążyły wynik, choć można odnieść wrażenie, że miały również charakter porządkujący po wyjątkowo skrupulatnym przeglądzie audytora – komentuje Sylwia Jaśkiewicz z Domu Maklerskiego BOŚ.
– W efekcie wyniki i percepcję segmentu Modivo obciążyły przede wszystkim: rozproszenie strategiczne, wysoka złożoność oraz kapitałochłonność Worldboxa, szybka ekspansja HalfPrice, czasochłonna zmiana miksu sprzedaży, konieczność zakorzenienia Modivo Club w świadomości klientów, presja promocyjna w e-commerce oraz jednorazowe korekty bilansowe – dodaje.
Do tego wszystkiego doszły rozliczenia z inwestorami. Sprzedaż przez internet okazała się słabszą maszynką do zarabiania pieniędzy niż sklepy stacjonarne i Dariusz Miłek na początku ub.r. odwołał plan wprowadzenia eObuwia na giełdę z powodu „zmiany modelu biznesowego” tej firmy. Dlatego choć sam od pewnego czasu otwarcie mówi, że e-commerce nie spełnia jego oczekiwań, w ubiegłym roku musiał znaleźć pieniądze, aby spłacić mniejszościowych udziałowców eObuwie – Embud 2 z imperium zbudowanego przez Zygmunta Solorza i fundusz A&R Rafała Brzoski, wehikuł założyciela Marcina Grzymkowskiego i b. prezesa Damiana Zapłatę. W tym celu spółka uplasowała nowe akcje i warranty warte 1,4 mld zł. Akcje emitowała po 190 zł za sztukę, ponad 100 proc. wyżej niż wynosi dziś kurs.
Czytaj więcej
O ponad 30 proc. rosną dziś notowania akcji firmy prowadzącej butiki w Warszawie i Poznaniu oraz internetowy sklep Moliera2.com. Na co liczą inwest...
Pół miliarda złotych wyłożył sam Miłek. 100 mln zł – fundusz Rafała Brzoski. Kto resztę – nie podano, ale ze sprzedażą akcji nie było większych problemów.
Miłek pisze w liście: – Radykalna zmiana modelu biznesowego Modivo.com mogła się odbyć dzięki konsolidacji udziałów w tej spółce. W marcu ubiegłego roku przeprowadziliśmy emisję akcji na ten cel, która spotkała się z dużym zainteresowaniem naszych inwestorów. Dziękujemy za zaufanie i podkreślamy naszą determinację w dążeniu do realizacji celów strategicznych – zapewnił.
Worldbox: od przejęcia do testowania założeń
Inwestorzy nabywali nowe akcje giełdowej spółki mając w perspektywie dwa razy większą firmę, wspieraną przez właściciela globalnych marek – ABG (Authentic Brands Group). Miłek zaprosił do współpracy Jamiego Saltera, założyciela i prezesa ABG (nota bene tydzień temu oddał on to stanowisko Mattowi Madoksowi) i założył się z akcjonariuszami, że dzięki znanym markom w przystępnych cenach w ciągu 5 lat rozwinie im biznes do poziomu 25 mld zł przychodów i 5 mld zł EBITDA. Na znak wiary w koncept zapowiedział, że rezygnuje do tego momentu z wynagrodzenia.
Sposobem na skokowy wzrost skali ma być m.in. ekspansja sieci sklepów Worldbox z odzieżą znanych marek równolegle z rozwojem HalfPrice. Po to polkowicka grupa kupiła większościowy pakiet udziałów w malborskiej spółce MKRI, właścicielu sklepów Kaes, które teraz przemianowuje na Worldbox. Projekt idzie na razie z przeszkodami. Mimo to w sprawozdaniu zarząd pisze, że docelowo sieć ta może liczyć 1400 sklepów. Dariusz Miłek zapewnia, że nadal w projekt wierzy, ale ekspansję wstrzymał.
– Podstawą do rentownego rozwoju Worldbox jest wysoki udział marek licencyjnych, który pozwala na osiąganie wysokiej marży brutto – w porównaniu do innych odzieżowych graczy multibrandowych. 2026 r. poświęcimy na testowanie założeń modelu biznesowego Worldbox, rozwój portfolio produktowego oraz budowanie jego rozpoznawalności wśród klientów – pisze Miłek w liście.
EY: miliard na inwestycje i jeden wykonawca
Zakup MKRI zaowocował odpisami księgowymi ujętymi w poczet wyników za ostatni kwartał minionego roku. Zarząd Grupy Modivo poinformował o nich w maju, na raty, przesuwając jednocześnie publikację raportu rocznego. Były one najprawdopodobniej efektem dyskusji z audytorem spółki.
Łączna wartość ujawnionych odpisów to około 240 mln zł. W znakomitej większości dotyczyły one przejętej w styczniu za 1,6 mln zł MKRI i zależnej od niej MKI.
To przejęcie to jedna z kluczowych kwestii, którą EY opisuje w raporcie z badania sprawozdania. Są też sprawy inne, takie jak miliard złotych inwestycji w aktywa rzeczowe, głównie w sklepy, których realizację powierzono jednemu podmiotowi. Biegły odnotował tylko ten fakt. Podstaw do zastrzeżeń, tak jak i w innych badanych sprawach – nie zgłosił.
Łukasz Stelmach mówił niedawno analitykom i dziennikarzom, że w ub.r. grupa zainwestowała około 850 mln zł. Jak wyjaśnia spółka, miał na myśli gotówkowe przepływy, a audytor – zobowiązania inwestycyjne.
Off-price dominantą w „strukturze ekspansji”
Choć Miłek Worldbox wstrzymał, to ogłosił, że uruchomi sklepy pod szyldem ShockPrice: młodszego brata szyldu HalfPrice.
– W 2026 r. wchodzimy z jasną wizją oparcia naszego dalszego rozwoju o model off-price. W latach 2026-2030 udział off-price w strukturze naszej ekspansji będzie stopniowo wzrastał od poziomu 65 proc. aż do 90 proc. – pisze Miłek w liście.
– Po ogromnym sukcesie biznesowym HalfPrice zdecydowaliśmy o wprowadzeniu nowego, uzupełniającego formatu off-price działającego w niższym segmencie cenowym – ShockPrice. Zakładamy, że już w 2026 r. off-price będzie naszą największą linią biznesową pod względem przychodów ze sprzedaży oraz głównym filarem rozwoju na przyszłość – dodaje.
ShockPrice to szyld, którego wprowadzenie grupa testowała w 2021 r. Jego ożywienie to pomysł na tyle świeży, że w rozdziale poświęconym 5-letniemu planowi rozwoju sieci sklepów ShockPrice nie ma swojego miejsca.
Ciepłe słowa dla Modivo.com
Co z e-commerce? W ubiegłym roku udział tej formy sprzedaży w przychodach grupy spadł z 42 proc. do 37 proc. za sprawą mniejszych obrotów platform eObuwie i Modivo prowadzonych przez spółkę zależną Modivo.com (dawne eObuwie).
– W 2025 skutecznie realizowaliśmy działania ukierunkowane na udoskonalenie modelu biznesowego naszej działalności e-commerce – Modivo.com. W celu maksymalizacji jej rentowności podjęliśmy decyzję o kompleksowej zmianie portfolio produktowego. W konsekwencji, zredukowaliśmy liczbę niskomarżowych marek partnerskich w ofercie z 800 do 100 – koncentrując się wyłącznie na kluczowych partnerach, oferujących dobre warunki współpracy – pisze do akcjonariuszy Dariusz Miłek.
– Dodatkowo, skokowo zwiększamy udział wysokomarżowych marek licencyjnych, który osiągnął już pułap 25 proc. Ponadto, istotnie zmieniliśmy nasze podejście do płatnych źródeł ruchu (w internecie – red.), które skutecznie zastępujemy własnymi narzędziami organicznego budowania odwiedzalności. W rezultacie, już teraz biznes e-commerce Modivo.com osiąga wyróżniające się na tle konkurencji online poziomy rentowności, choć nasze aspiracje sięgają znacznie wyżej – chwali d. eObuwie szef grupy.
Przy 3,99 mld zł przychodów, Modivo.com, którego biznes w większości to handel internetowy, miało 151,3 mln zł zysku operacyjnego. Rok wcześniej przychody przekraczały 4 mld zł, a zysk operacyjny wnosił około 129 mln zł.
O mały włos
Według Miłka, cała grupa ze specjalisty obuwniczego przekształca się w „kierunku zdywersyfikowanego, zintegrowanego lidera rynku fashion w Europie Środkowo-wschodniej”. Cele strategiczne rozpisane są – jak główne finansowanie bankowe – do 2030 r. Ale niektóre spółki, jak Modivo.com, mają finansowanie zapadające w tym roku. Część nawet już w lipcu.
Tymczasem finansowanie bankowe i utrzymanie jego warunków (tzw. kowenantów) to jedna z największych bolączek grupy. W sprawozdaniu za ubiegły rok zarząd ocenił wprawdzie, że poziom krótkoterminowych zobowiązań nie odbiega od standardów w branży, ale też ujawnił, że grupie groziło naruszenie kowenantów.
„Ponadto po dniu bilansowym tj. 30 kwietnia 2026 r. zawarto porozumienie dotyczące zmiany wskaźnika ekspozycji netto do EBITDA dla Grupy Kapitałowej Modivo, w związku ze zidentyfikowaniem ryzyka przekroczenia obowiązującego na dzień 30 kwietnia 2026 r. poziomu wskaźnika wynoszącego 3,5” – czytamy w sprawozdaniu.
„W wyniku zawartego porozumienia wskaźnik ten na tę datę testowania przypadającą na dzień 30 kwietnia 2026 r. nie może przekroczyć 3,95. Według przeprowadzonych szacunków zmieniony wskaźnik nie został naruszony” – poinformowano.
Grupa nie podała, czy renegocjacja oznacza dla niej wyższe koszty obsługi zadłużenia, ani też o ile. Kolejny raz będzie sprawdzać, czy spełnia warunki instytucji finansowych 31 lipca.