Dwucyfrowe zyski w maju były niemal standardem. W czerwcu być może trzeba będzie zapiąć pasy.
Wystarczyły obietnice
Przez większość zeszłego miesiąca krajowy rynek męczył się z wybiciem ponad kwietniowe szczyty hossy, budząc obawy inwestorów o kontynuację wzrostów. W tym samym czasie giełda amerykańska wznosiła się do góry dzięki technologicznym wiatrom i biła kolejne rekordy, podtrzymując apetyt na ryzyko na innych rynkach. Druga część maja wreszcie przyniosła wybicie WIG-u i WIG20 na nowe szczyty. Z tego sukcesu nie mogliśmy się jednak cieszyć zbyt długo, bo końcówka zeszłego miesiąca nie przyniosła dalszych wzrostów, lecz próbę okopania się popytu na wysokich poziomach. Po pięciu miesiącach tego roku oczywiście trudno na cokolwiek narzekać, jeśli chodzi o zachowanie krajowego rynku akcji. Szczególnie, że wzrosty – może poza sWIG80 – rozkładają się dość równomiernie. GPW jest też jedną z najsilniejszych giełd w Europie, gdzie wciąż główne zainteresowanie koncentruje się na rynkach wschodzących. Oczywiście główne krajowe indeksy nie mogą równać się z tegorocznymi liderami wzrostów, czyli przede wszystkim Koreą, gdzie dzięki pojedynczym spółkom przewodnikowym KOSPI dosięgnął na poniedziałkowym zamknięciu 110 proc. zwyżki. To jednak pokazuje, że apetyt na ryzyko u inwestorów jest wciąż bardzo pobudzony, a rynki akcji właściwie całkowicie zignorowały majową przecenę obligacji skarbowych i wzrosty rentowności długoterminowych papierów niekiedy do najwyższych poziomów od lat, a co najmniej miesięcy. Krótko mówiąc, rynki akcji zyskiwały w nadziei na rozwiązanie patu wokół Cieśniny Ormuz, ale najwyraźniej inwestorom wystarczają same obietnice, przede wszystkim amerykańskiego prezydenta.
Mocno ograniczony ruch w Cieśninie Ormuz to zagrożenie wyższej inflacji i głównie stąd przecena obligacji skarbowych. Wśród analityków pojawiają się już głosy o tym, że nawet po odblokowaniu cieśniny rentowności papierów skarbowych mogą wcale szybko nie spadać. Wyższa inflacja – a być może także i podwyżki stóp procentowych mimo oczekiwanych na początku roku cięć – to z kolei dobra – w założeniu inwestorów – wiadomość dla banków, które zarabiają nie tylko na kredytach, ale są też wciąż rosnącym w siłę graczem na rynku papierów skarbowych.
Sezon publikacji wyników finansowych jeszcze wzmógł zainteresowanie krajowymi bankami, z których część w ubiegłym miesiącu rosła nawet dwucyfrowo. Siła banków oczywiście wystarczyła do solidnych zwyżek głównych indeksów na GPW.
Swoje trzy grosze dorzucił KGHM, zyskujący na wysokich cenach surowców. Do tego doszły także zwyżki części spółek handlowych. I nawet mimo kilkunastoprocentowej przeceny WIG20 Total Return (z uwzględnieniem dywidend) zamknął maj wzrostem o 6,4 proc. Wygląda na to, że skomplikowana sytuacja polityczna na świecie czy znacząca zmiana prognoz co do wzrostu gospodarczego oraz stóp procentowych nie pogorszyły nastawienia inwestorów do GPW.
Mało tego, maj dla WIG-u, WIG20 i mWIG40 był najlepszym miesiącem w tym roku.
Ze wspomnianych już spółek w portfelu technicznym „Parkietu” gościło jedynie KGHM i była to oczywiście jedna z najlepszych pozycji wskazanych przez analityków. Ale poprzeczka była ustawiona wyjątkowo wysoko, ponieważ średnia stopa zwrotu sięgnęła aż 11,5 proc. Najbardziej błyszczał Auto Partner, który urósł aż o 22 proc., a postawiło na niego dwóch analityków. Warto także wspomnieć o bliźniaczym Inter Carsie, który zyskał niemal 11 proc. Świetnie w maju wypadło także Allegro.eu, natomiast w dwóch przypadkach wynik był ujemny.
Czytaj więcej
Globalne rynki akcji w maj weszły mocno rozgrzane. Część analityków trzyma się kwietniowych trendów, licząc na dalsze zwyżki spółek powiązanych z A...
W co ubrać się na czerwiec
W poprzednim tygodniu polski rynek akcji rozbudził na nowo oczekiwania co do kontynuacji hossy. Wśród zarządzających czy analityków panuje przekonanie, że wyceny polskich spółek nadal nie są wysokie, a wręcz są w okolicach średnich. Zwracają przy tym uwagę na solidne perspektywy gospodarcze oraz rozkręcające się inwestycje, które mają wreszcie nakręcać gospodarkę. I oczywiście sporo w tym racji, ale z drugiej strony całkiem możliwe, że w najbliższych miesiącach pojawi się lepszy moment na zakup polskich akcji. Inwestorzy w ostatnich tygodniach postawili niemal wszystko na jedną kartę – zakończenie sporu między Iranem a Izraelem i USA. Ale kiedy już wydaje się, że jest ono tuż-tuż, ograniczony ruch w Cieśninie Ormuz i wysokie ceny surowców energetycznych zaczynają jednak przekładać się na szerokie wzrosty cen, a przy podwyższonych stopach procentowych widać pogarszające się nastroje konsumentów.
Rynki akcji jak na razie jednak zdają się zakładać tylko pozytywny scenariusz. Patrząc na propozycje spółek do czerwcowej odsłony portfela technicznego, trudno wysnuć jeden, ogólny wniosek. Dwóch analityków pozostaje przy KGHM-ie i powody są tu oczywiste. Z dużych spółek w portfelu mamy także CD Projekt, który w ostatnim czasie mocno zawiódł. Spółka może się jednak przebudzić, kiedy inwestorzy zaczną odwracać się od dotychczasowych koni napędowych hossy. W składzie na ten miesiąc mamy jeszcze dwie spółki z WIG20, które są bezpośrednio powiązane z nastrojami konsumentów: Allegro oraz Pepco Group. W sektorze handlowym trwa poszukiwanie nowego lidera po tym, jak od dłuższego czasu zawodzi Dino Polska.
W czerwcowym portfelu mamy także firmy będące beneficjentami programu SAFE, a także przedstawiciela sektora kosmicznego, który w ostatnich miesiącach rozpala wyobraźnię inwestorów na całym świecie. Przypomnijmy, że na czerwiec zaplanowany jest debiut SpaceX, gdzie wycena sięga 1,8 bln dolarów.
Czytaj więcej
Wytypowane na kwiecień spółki przyniosły fundamentalnym portfelom zyski. WIG został w tyle. Czy dobra passa zostanie podtrzymana w maju?
W nowy miesiąc krajowe indeksy wchodzą nieco przyduszone ostatnim rekordem, aczkolwiek wciąż nie ma powodu, by mówić o choćby przerwaniu trendu wzrostowego. – Na początku ubiegłego tygodnia WIG20 wybił się górą z krótkoterminowej konsolidacji, rozbudzając nadzieje na powrót długoterminowego trendu wzrostowego. Choć kolejne sesje nie przyniosły dalszego ruchu w górę, to jednak dopóki indeks pozostaje powyżej przełamanego oporu, cały czas można oczekiwać kontynuacji wzrostów – zakłada Przemysław Smoliński, analityk BM PKO BP.
Paweł Danielewicz
Erste
Allegro
Spółka znajduje się w fazie relatywnie silnego odreagowania wzrostowego. W następstwie tej okoliczności doszło już do wybicia licznych, lokalnych zapór podażowych. Obecnie jest testowany średnioterminowy opór techniczny: 35,20-35,85 zł, wytyczony między innymi na bazie zniesienia 61,8 proc. W tak charakterystycznym rejonie cen podaż może oczywiście aktywnie blokować działania byków. Gdyby było jednak inaczej i spółka kontynuowałaby swój marsz w kierunku północnym (czego nie można wykluczyć), to z wykresu popłynąłby dość znamienny, silny sygnał faworyzujący obóz byków w jeszcze większym stopniu. W tej sytuacji bezpośrednim celem dla kupujących mógłby nawet stać się szczyt z maja 2024 r. Negatywne natomiast wskazanie techniczne, deprecjonujące w jakimś stopniu popytowy scenariusz, pojawiłoby się z chwilą powrotu analizowanego waloru poniżej pułapu 31,40 zł (silne, lokalne wsparcie wytyczone między innymi na bazie zniesienia 38,2 proc.).
Krzysztof Kamiński
Oanda TMS
Pepco Group
Szeroki WIG wyznaczył w maju nowe historyczne maksima, co pokazuje, że polska giełda może stanowić atrakcyjną alternatywę dla największych rynków kapitałowych. Choć w Polsce nie mamy znaczących spółek reprezentujących sektor AI, tradycyjne biznesy radzą sobie bardzo dobrze. Jednym z takich przykładów jest Grupa Pepco, która znajduje się w silnym trendzie wzrostowym. Ewentualne porozumienie między USA a Iranem powinno dodatkowo podtrzymać optymizm na warszawskim parkiecie. Jednocześnie, nawet w przypadku dalszych zawirowań na Bliskim Wschodzie, spółka mogłaby nadal cieszyć się zainteresowaniem inwestorów i przetestować okolice 36–37 zł.
Bartosz Sawicki
Exante
KGHM
W maju kwietniowe, V-kształtne odbicie przedłużyło się. Ruch ten towarzyszył wspinaczce cen miedzi na giełdzie LME do 14200 USD/t, napędzanej przez ograniczoną podaż metalu i silny popyt generowany przez boom infrastrukturalny w sektorze technologicznym, związany z rozwojem AI. Fala wzrostowa osiągnęła maksimum w okolicy 380 zł 14 maja. Kurs nie przełamał tym samym szczytu z 29 stycznia. Trwająca tydzień korekta spadkowa miała zasięg 17 proc. i wyhamowała przy linii trendu wzrostowego poprowadzonej przez dołki z 23 marca i 5 maja. W końcówce miesiąca akcje KGHM podrożały o przeszło 10 proc., zamykając go powyżej ważnych oporów pod postacią szczytów z przełomu lutego i marca oraz połowy kwietnia.
Sobiesław Kozłowski
Ipopema Securities
CD Projekt
Notowania spółki od blisko roku są w konsolidacji w zakresie 222-290 zł i w tym czasie nastąpiły cztery nieudane próby wybicia górą. W długoterminowym ujęciu ważne poziomy to 222 zł (wsparcie) oraz 269 zł (opór). Schładzanie się RSI od niemal początku 2024 r. sygnalizuje wyczerpywanie się siły podaży, co wpisuje się w schemat męczącej fazy konsolidacji i przeciągania liny przez popyt i podaż. Ostatni atak podaży i brak przebicia obszaru wsparcia na 230-222 zł oceniam jako wyczerpywanie się podaży czy wręcz fazę akumulacji. Fundamentalnie niepewność daty premiery DLC w 2026 r. została zamieniona na pewność w 2027 r., czego przedsmakiem będą sierpniowe targi Gamescom w Kolonii.
Piotr Kaźmierkiewicz
BM Pekao
Comp
Sytuacja techniczna nie pozostawia wątpliwości co do dominującego kierunku. Notowania Compu wykorzystały bazę utworzoną przez wstęgę średnich EMA21-100, a następnie wybiły się górą z kilkumiesięcznej konsolidacji. Układ ten rozegrany został w podręcznikowy sposób - po wybiciu kurs przeszedł do krótkiej stabilizacji ponad przełamanym oporem, skutecznie zamieniając go we wsparcie. Dopiero po takim schłodzeniu pojawiła się kolejna fala, która wyniosła notowania na nowe historyczne maksima. Na uwagę zasługuje dynamika ruchu, rosnące nachylenie średnich kroczących oraz potwierdzenie ze strony wskaźników momentum. Taka sekwencja zachowań jest charakterystyczna dla silnych trendów wzrostowych. W krótkim terminie kluczowe będzie utrzymanie luk hossy powstałych podczas ostatniego przyspieszenia. Ich domknięcie stanowiłoby pierwszy sygnał wygasania impetu. Dopóki jednak kurs pozostaje ponad ostatnimi strefami wybicia, bazowym scenariuszem pozostaje kontynuacja zwyżki.
Michał Pietrzyca
DM BOŚ
KGHM
Notowania KGHM po fazie konsolidacji powróciły do silnego trendu wzrostowego, domykając maj na poziomie 349,55 zł (wzrost o 15,44 proc., w miesiąc) i testując kluczową strefę oporu w rejonie historycznych maksimów 350–360 zł. Stronę popytową silnie stymulują rynkowe oczekiwania wokół strukturalnego deficytu miedzi (megatrendy EV i AI) oraz geopolityczna premia na rynku srebra, gdzie spółka dysponuje silną ekspozycją i pozycją globalnego lidera. Prowzrostowy scenariusz fundamentalny wspierają solidne dane operacyjne za kwiecień (wzrost sprzedaży miedzi o 4 proc. rok do roku, nadwyżka w produkcji srebra) oraz korzystne zmiany fiskalne w podatku od kopalin, optymalizujące wolne przepływy pieniężne (FCF). Trwałe techniczne wybicie oporów otwiera przestrzeń do ekspansji kursu w kierunku kolejnych poziomów docelowych 375–395 zł, z docelowym testem psychologicznej bariery 400 zł. Ryzykiem dla kontynuacji hossy pozostaje potencjalne schłodzenie koniunktury w Chinach oraz presja kosztów, które przy obecnym wykupieniu rynku mogłyby wywołać korektę realizacyjną pod testowanym oporem.
Michał Krajczewski
BM BNP Paribas BP
Creotech Instruments
Obserwujemy silne momentum w notowaniach spółki, zarówno w krótkim terminie, tj. od wybicia z kwietniowej konsolidacji, jak i w dłuższym ujęciu – od początku 2025 r. Pozytywne nastawienie do spółki, jak i całego sektora kosmicznego może być utrzymane w czerwcu z uwagi na nadchodzące IPO SpaceX.
Przemysław Smoliński
BM PKO BP
Atal
Choć od połowy maja Atal porusza się horyzontalnie, to jednak wydaje się, że jest to jedynie krótka przerwa we wzrostach po ustanowieniu nowego, historycznego maksimum. Niedawno bowiem kurs opuścił górą niemal roczną konsolidację, powracając do długoterminowego trendu wzrostowego. Tym samym, w kolejnych tygodniach można oczekiwać dalszego ruchu w górę, w wyniku którego na wykresie powinny pojawić się nowe maksima.
Krzysztof Ojczyk
Noble Securities
Toya
W maju przedsiębiorstwo nie spełniło oczekiwań co do kontynuacji odbicia od dna z końca marca. Pozostaję jednak przy tym technicznym typie także na kolejny miesiąc, gdyż w średnim terminie wcześniejsze prowzrostowe przesłanki zostały utrzymane. Należy do nich przede wszystkim wybicie ponad linię korekty spadkowej ABC z okresu listopad – marzec. Plusem stała się także przynależność do segmentu małych spółek, które w ostatnich dniach zaczęły relatywnie zyskiwać względem mocniejszego do tej pory WIG20, a czynniki sezonowe wskazują na możliwość kontynuacji tej tendencji.
CD Projekt w dolnym zakresie konsolidacji. Czy się wybroni?
O ponad 2 proc. zniżkowały w poniedziałkowe popołudnie walory CD Projektu. Był to wynik gorszy od benczmarku, ale znacznie słabiej w WIG20 wypadały spółki handlowe. Licząc od początku roku, akcje producenta gier przeceniły się o 5,5 proc. (po 26,3-proc. umocnieniu w poprzednim roku) wobec 14,2-proc. wzrostu indeksu dużych spółek.
Wygląda na to, że CD Projekt wciąż szuka dna po środowej, gwałtownej przecenie. Na ten moment kurs zadomawia się wokół najniższych poziomów od listopada. Jeśli i to wsparcie zostanie przełamane, kolejnym będą dołki sprzed roku. Kontynuacja spadków będzie oznaczać jednak większe problemy.
Od około roku CD Projekt porusza się w ramach bocznej konsolidacji i właśnie jest w okolicach jej dolnego zakresu. Wybicie dołem może zaprowadzić notowania co najmniej do 200 zł. Dopiero tu rysuje się silna linia wsparcia, poprowadzona m.in. przez szczyty z przełomu lat 2021 i 2022. Poziom ten został też przetestowany (już jako wsparcie) podczas zwyżek w kwietniu poprzedniego roku.
W razie obrony trendu bocznego naturalny byłby zwrot notowań CD Projektu w kierunku górnego ograniczenia konsolidacji i atak na rejon, w którym czterokrotnie w ciągu ostatniego roku popyt kapitulował.
W ubiegłym tygodniu CD Projekt podał, że jego zysk netto w I kwartale wyniósł 106,2 mln zł, podczas gdy mediana prognoz analityków wskazywała na 94,9 mln zł zysku netto.
Spółka poinformowała jednocześnie o przesunięciu rozszerzenia do „Wiedźmina 3” pt. „Pieśni przeszłości” na przyszły rok. – Zrobiliśmy to, by osiągnąć najlepszy możliwy rezultat z punktu widzenia konsumenta, co ostatecznie jest jedyną rzeczą, która ma znaczenie” – tłumaczył Piotr Nielubowicz z zarządu firmy. - Mamy inne projekty w zaawansowanej fazie i choć nie są o tej samej skali co rozszerzenie do „Wiedźmina 3”, planujemy je wydać w tym roku” – zaznaczył.
Pozostali więksi producenci gier w tym roku radzą sobie w ratkę. W efekcie subindeks WIG.Games5 jest po 0,6-proc. spadku od początku roku.paan