Prze rynek przelatuje kolejna fala zakupów. Może to trochę naciągane.

Faktem jest, że ceny rosną, choć nie stoi za tym żaden wielki kapitał.

Niemniej udało się popytowi podnieść rynek o kolejne kilka dziesiątych

procenta. Kontrakty są już 1 proc. nad wczorajszym zamknięciem. Tak

zmieniają się ceny, gdy nie dopisuje płynność. Tylko do kogo mieć

pretensje? M 32-33