Reklama

FIT DM: Rynek ignoruje problemy europejskich banków

We wtorek rano inwestorzy otrzymali dwie istotne informacje. Royal Bank of Scotland na dzień przed planowaną publikacją wyników finansowych, poinformował o planach emisji największej w historii Europy emisji akcji z prawem poboru o wartości 12 miliardów funtów szterlingów.

Aktualizacja: 27.02.2017 20:47 Publikacja: 22.04.2008 12:18

Jednocześnie niemieckie stowarzyszenie banków BdB przejęło kontrolę nad Duesselforfer Hypothekenbank, który mógł ponieść straty w wyniku ostatnich zawirowań na rynkach. Jego prezes przyznał jednak, że bank nie ma poważnych problemów z płynnością i jest w stanie generować zyski. To zmniejszyło negatywny wydźwięk opublikowanego wcześniej krótkiego komunikatu.

Złoty: We wtorek rano złoty pozostawał stabilny. O godz. 10:50 euro było warte 3,4160 zł, dolar 2,1450 zł, frank 2,1260 zł, a funt 4,2470 zł. Opublikowane o godz. 10:00 dane Głównego Urzędu Statystycznego nie przyniosły rozstrzygnięcia, chociażby dlatego, że były mieszane. Z jednej strony sprzedaż detaliczna w marcu wzrosła o 15,7 proc. r/r, wobec prognozowanych 21,4 proc. r/r, ale z drugiej stopa bezrobocia spadła aż do 11,1 proc., wobec spodziewanych 11,4 proc. To może sugerować, iż niższa dynamika zarówno produkcji przemysłowej, jak i sprzedaży detalicznej, mogły być wydarzeniem jednorazowym, a nie początkiem nowego trendu. Niemniej jednak dane te pokazują, że trudno będzie mówić o wzroście PKB o 6 proc. r/r w I kwartale. O godz. 14:00 poznamy jeszcze dane o inflacji bazowej netto. Jeżeli odczyt w marcu nie przekroczy prognozowanych 2,7 proc. r/r, to niezależnie od głośnych wypowiedzi "jastrzębiego" skrzydła RPP, do podwyżki stóp procentowych w kwietniu nie dojdzie. To będzie stanowić pretekst do realizacji zysków na złotym, choć niekoniecznie dzisiaj. Do tego niezbędna będzie zmiana krótkoterminowego trendu na EUR/USD na spadkowy. Tym samym na dzisiaj wsparcie dla EUR/PLN to 3,4100 zł, a opór to 3,4250 zł. Dla USD/PLN 2,1350 zł i 2,1550 zł.

Euro/dolar: W poniedziałek euro zyskiwało względem dolara na fali kolejnych jastrzębich wypowiedzi członków Europejskiego Banku Centralnego. Dali oni jasno do zrozumienia, iż oczekiwania związane z ewentualną obniżką stóp procentowych w ciągu najbliższych miesięcy są przedwczesne. Pozycji dolara zaszkodziły też słabsze od prognozowanych wyniki finansowe Bank of America, które wzbudziły wśród inwestorów obawy, iż sytuacja w sektorze bankowym pozostanie niestabilna. W efekcie notowania EUR/USD odnotowały lokalne maksimum na 1,5947 (85,4 proc. zniesienia wcześniejszej fali spadkowej od czwartku). Nie udało się jednak naruszyć historycznego maksimum na 1,5983. Informacje o problemach niemieckiego Duesseldorfer Hypothekenbank doprowadziły do spadku notowań eurodolara we wtorek rano do 1,5833. Później, kiedy na rynek napłynęły uspokajające informacje o kondycji tej instytucji, notowania EUR/USD powróciły w okolice 1,5950. Tak czy inaczej, kolejna informacja z niemieckiego sektora bankowego może mieć znaczenie psychologiczne. Zmusi inwestorów do zastanowienia się nad kondycją własnego sektora finansowego, który w przypadku dalszych problemów mógłby przełożyć się na decyzje podejmowane przez Europejski Bank Centralny. Dzisiaj jednak w centrum uwagi będą też dane ze Stanów Zjednoczonych. O godz. 16:00 poznamy dynamikę sprzedaży domów na rynku wtórnym w marcu. Odczyt niższy od 4,92 mln mógłby zaszkodzić dolarowi. Jeżeli jednak dzisiaj nie dojdzie do ustanowienia nowego historycznego maksimum (powyżej 1,5983) to wzrośnie presja na realizację zysków i poważniejszy spadek notowań EUR/USD w kolejnych dniach.

Funt/dolar: Ogłoszony wczoraj plan "ratunkowy" dla sektora hipotecznego na kwotę ponad 50 miliardów funtów był już wcześniej dyskontowany przez rynek i w efekcie nie zrobił na inwestorach większego wrażenia. Kurs GBP/USD przez większą część poniedziałkowej sesji spadał, a zniżki nabrały tempa po tym, jak bank RBS ogłosił plany gigantycznej emisji akcji mającej pokryć straty, których skalę poznamy jutro (mówi się o 5,9 mld funtów). W efekcie kurs GBP/USD spadł we wtorek rano do 1,9747, aby później powrócić w okolice 1,9815. Kluczowe dane makro poznamy dopiero jutro - o godz. 10:30 zostaną opublikowane zapiski z ostatniego posiedzenia Banku Anglii.Analiza techniczna pokazuje, że notowania GBP/USD wsparły się na spadkowej linii trendu przebiegającej w okolicach 1,9750. To może prowokować do korekty, która jednak nie powinna przekroczyć 1,9850. Poziomy te warto będzie wykorzystać do sprzedaży funtów za dolary.

Sporządził:

Reklama
Reklama

Marek Rogalski

Główny Analityk

First International Traders Dom Maklerski S.A.

www.fitdm.pl

Powyższy raport został przygotowany przez First International Traders Dom Maklerski S.A. tylko i wyłącznie w celach informacyjnych. Jego treść jest wyrazem osobistych poglądów autora i nie stanowi "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz.U. z 2005 r., Nr 2006, poz. 1715). Tym samym First International Traders Dom Maklerski S.A. oraz autor nie ponoszą odpowiedzialności za działania podjęte na podstawie informacji zawartych w prezentowanym raporcie.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama