Rynek sobie rośnie. Mamy nowe maksima sesji. Emocje zdają się być równie
wielkie, jak w czasie porównywalnych spadków. Przedwczoraj jeszcze
zaliczaliśmy rekordy bessy, a dziś padają pytania i sugestie, że to koniec
spadków. Niewiele trzeba, by z pesymistów zrobić optymistów. Baza rozciąga
się do ponad +20 pkt. Radość ze zwyżki jest coraz większa. Gracze
średnioterminowi tylko się przyglądają. Przypomnę, że tu reakcja może
pojawić się dopiero po wyjściu cen nad 1900 pkt. Na razie brakuje ponad
130 pkt. Popyt ma jeszcze miejsce na przedłużenie swojego tryumfu. Z 66-67