Dopiero kilka chwil przed 16:00 obrót przekroczył 1 mld złotych. Warto
sama w sobie niezła, ale zbyt mała, by mówić o końcu bessy. To nie są
poważne zakupy. Ceny mocno wzrosły przy zaangażowaniu po stronie po
stronie kupna 500 mln złotych. Podaż jeszcze przyciśnie. Dopiero wtedy
będzie można ocenić, w jakiej formie są kupujący. Szybki spadek cen
wygenerował szybki wzrost korekcyjny. Na razie zbyt mały, by zagrozić
pozycjom otwieranym z myślą o dłuższym, lub średnim terminie. Wydaje się,
że test poniedziałkowego dołka prędzej, czy później nadejdzie. Z 72-73