Popyt po wielu godzinach marudzenia wziął się do roboty. Ceny rosną i
zaliczamy nowe maksima sesji. Podnosi się także rynek kasowy. Obrót
przekroczył właśnie 500 mln złotych. Tu tkwi zagadka wzrostu. Podaż się
cofa nie przeszkadzając kupującym. Rośnie LOP, a więc nie mamy do
czynienia z ucieczką niedźwiedzi, ale powiększaniem pozycji przez obie
strony rynku. Na kasowym rządzą oczywiście kosze zleceń kupna. Wzrost przy
takim obrocie jest przynajmniej podejrzany. Zobaczymy, jak poradzi sobie
popyt, gdy pojawi się ponownie podaż. Z 49-50