Mizerny początek dnia
Piątkowe minimum się nie obroniło, ale broni się czwartkowe minimum popołudniowe. Nie koniecznie musi się to udać. Obrót jest śmiesznie mały. Poniedziałek w tym względzie jest standardowy. Nikt poważnie do takich zmian nie powinien podchodzić. Aktywność niższa od pół miliona na minutę nie zapowiada tego, by działo się coś dziś ważnego. Później niestety będzie gorzej. Osłabienie jest widoczne także na rynku niemieckim. Jego skala jest jednak mała, a więc i te zmiany nie będą dla nas poważnym impulsem. H 85-86
Aktualizacja:
16.02.2017 23:39
Publikacja:
12.03.2012 09:49