Gdzie spadniemy?
Mamy nowe minimum sesji, ale to tylko 1 pkt. pod poziomem wcześniejszego sesyjnego dołka. Szybko doszło do odbicia. Na razie skala tej korekty nie wskazuje na to, by popyt poważnie atakował. Przyspieszenie przeceny w dniu dzisiejszym zagraża dołkowi z 26 października, który znajduje się na poziomie 2318 pkt. Wygląda na to, że mamy przed sobą kontynuację fazy osłabienia. Można liczyć, że ruch będzie zbliżony do tego spadku, jaki miał miejsce od poziom 2429 pkt. Tym samym, licząc od dzisiejszego maksimum dnia, potencjalny dołek może znajdować się w okolicy 2260 pkt. Gdyby jednak podaż się rozpędził, to zatrzymania trzeba będzie szukać wyraźnie niżej. Z 33-34
Aktualizacja:
14.02.2017 16:49
Publikacja:
07.11.2012 15:55