Ostatnie kilka sesji na rynku złota można jednak zaliczyć do słabych.

Po pierwszym szoku po głosowaniu w sprawie Brexitu obecnie inwestorzy na globalnych rynkach finansowych mają większy apetyt na ryzyko, o czym świadczą m.in. zwyżki na kluczowych rynkach akcyjnych. Złoto, traktowane przez inwestorów jako „bezpieczna przystań", jest więc nieco mniej atrakcyjną inwestycją w okresie spadku awersji do ryzyka.

Niepewność dotycząca przyszłości gospodarki europejskiej skłania jednak wielu inwestorów – w tym również tych niedoświadczonych – do kupna złota w formie fizycznej.

Złote sztabki i monety od momentu głosowania w sprawie Brexitu sprzedają się niezwykle dobrze zwłaszcza w samej Wielkiej Brytanii. Na kupno kruszcu w formie fizycznej zdecydowało się wielu Brytyjczyków, którzy dotychczas trzymali oszczędności w funtach.

W obliczu niepewności dotyczącej przyszłości ich rodzimej gospodarki wiele gospodarstw domowych przerzuciło się na namacalny kruszec.

O ile więc notowania złota znajdują się teraz pod presją podaży, o tyle ich potencjał spadkowy jest ograniczony. Prawdopodobnie najważniejszym testem dla cen kruszcu będzie wsparcie w okolicach 1300 USD za uncję. Kluczem do kształtowania się cen złota będzie poziom globalnej awersji do ryzyka.