Miejsce zatrzymania spadków nie było przypadkowe. – Miejsce to od początku grudnia jest istnym bastionem popytu. Każdorazowe odwiedziny tego wsparcia kończyły się szybkimi zwyżkami. Ich długość zwykle przyjmowała jedną z dwóch wartości: 300 lub 500 pkt. Piątkowe zamknięcie pozwala na założenie, że i tym razem posiadacze długich pozycji wykażą się inicjatywą – twierdzi Paweł Śliwa, analityk BM mBanku. – Na interwale czterogodzinnym wskaźniki są już mocno wyprzedane. MACD przyjmuje podobne wartości jak w momencie tworzenia październikowego dołka korekty. Oscylator stochastyczny ponownie zawitał w obszarze poniżej 20 pkt, co sygnalizuje, że najbliższy czas może się składać ze świec koloru białego – dodaje Śliwa.