Środa przyniósła kontynuację przeceny złota na światowym rynku. Notowania spadły o ponad 2,5 proc., a od szczytu ze stycznia złoto zostało już przecenione o około 30 proc. Teraz cena broni psychologicznego poziomu 4000 USD.
To, co szkodzi złotu w ostatnim czasie to przede wszystkim silny dolar, który to umacnia się po ostatnim posiedzeniu Fed. Zmiany stóp procentowych co prawda nie było, ale nowy szef tej instytucji Kevin Warsh uderzył w jastrzębie tony, co spowodowało zwrot inwestorów w kierunku amerykańskiej waluty.
Instytucje finansowe już zaczęły ciąć swoje prognozy dla złota. "Deutsche Bank wyraźnie zrewidował swoje oczekiwania dla złota, obniżając prognozę średniej ceny kruszcu na III kwartał 2026 r. do 4300 USD za uncję oraz na IV kwartał do 4800 USD za uncję. Goldman Sachs także ostatnio obniżył prognozę ceny złota na koniec roku o 500 USD do 4900 USD za uncję i nie zakłada już obniżek stóp Fed w 2026 r. Bank of America wycofuje się z wcześniejszego celu 6000 USD za uncję, argumentując, że niekomfortowe tło inflacyjne może wymuszać bardziej restrykcyjną politykę monetarną" - wskazują analitycy XTB.
Czytaj więcej
Aż o 500 dolarów za uncję obniżył swoją prognozę cen złota Goldman Sachs na koniec roku, bo nie przewiduje już obniżki stóp procentowych przez Reze...
Złoto i poziom 4000 USD za uncję. Kluczowy moment
Dojście złota do poziomu 4000 USD może mieć niebagatelne znaczenie dla notowania tego kruszcu. "Połączenie wyższych rentowności obligacji, mocniejszego dolara i oczekiwań, że stopy pozostaną podwyższone na dłużej, nadal ogranicza popyt na aktywa nieprzynoszące dochodu. Mimo że na koniec roku wciąż oczekiwane są wyższe ceny, kilka dużych banków inwestycyjnych obniżyło w ostatnich tygodniach swoje prognozy dla złota, odzwierciedlając bardziej ostrożne podejście do kruszcu w otoczeniu stóp wyższych przez dłuższy czas. Z technicznego punktu widzenia przedział 4000 – 4100 USD pozostaje kluczowy. Trwałe wybicie w dół poniżej tego obszaru grozi uruchomieniem kolejnej fali kapitulacji i sprzedaży napędzanej impetem, po już i tak silnej korekcie od tegorocznych rekordów" - wskazują eksperci Saxo Banku.
Michał Stajniak w ostatniej rozmowie w Parkiet TV wskazywał jednak, że złoto nawet jeszcze w tym roku może powrócić powyżej 5000 USD. - Rynek zbyt agresywnie wycenia podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. To prowokuje korektę spadkową złota i srebra. Długoterminowe perspektywy dla metali pozostają pozytywne Nadal zakładam, że złoto ma szansę osiągnąć poziom 5000 dolarów za uncję jeszcze w tym roku. Patrząc długoterminowo, obecne poziomy wydają mi się atrakcyjne. Trudno mi uwierzyć, że za pięć lat złoto będzie kosztowało mniej niż 4000 dolarów za uncję – chyba że stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych wzrosłyby do 5–6 proc.