Słabsze dane z niemieckiego przemysłu ponownie przypominają o kruchości ożywienia w największej gospodarce Europy.
Co z niemieckim PKB?
Spadek produkcji w lutym o 0,3 proc. m./m., zamiast oczekiwanego wzrostu, zwiększa ryzyko rozczarowującego wyniku PKB w I kwartale i pokazuje, że sektor wytwórczy pozostawał w stagnacji jeszcze przed eskalacją napięć geopolitycznych. Pozytywnym wyjątkiem pozostaje eksport, który wzrósł o 3,6 proc. m./m. dzięki lepszemu popytowi w Europie, choć jednoczesny spadek sprzedaży do USA pod wpływem ceł wyraźnie ogranicza skalę optymizmu inwestorów oczekujących trwalszego ożywienia. Rynek akcji szybko zdyskontował te sygnały fundamentalne. Podczas czwartkowej sesji DAX, mDAX oraz sDAX jednocześnie nie zdołały utrzymać średniej 200‑sesyjnej, co rzadko zdarza się w takiej synchronizacji i wzmacnia krótkoterminową presję podaży. Dodatkowo indeks blue chips zawrócił spod zniesienia Fibonacciego 61,8 proc. poprzedniej fali spadkowej, co poddaje w wątpliwość trwałość niedawnego odbicia i sugeruje korekcyjny charakter wzrostów. Na tle Europy relatywnie lepiej prezentują się rynki amerykańskie, gdzie S&P 500 wrócił powyżej kluczowych średnich kroczących. Jednocześnie inwestorzy pozostawali ostrożni przed piątkową publikacją danych o inflacji CPI, które mogą ponownie wpłynąć na oczekiwania dotyczące dalszej polityki Fedu.
Warszawa górą
Na szczęście byki znad Wisły nie oglądają się na to, co robi DJIA czy DAX. WIG jest najwyżej w historii, momentum sprzyja wzrostom, ale sWIG80 nie potwierdza ostatnich szczytów. Nie jest to komfortowa sytuacja dla byków, zatem czujność jest wskazana.