Zaskakująco pozytywny odczyt z amerykańskiego rynku pracy podniósł kupujących na duchu, aczkolwiek część indeksów wysyła już oznaki przemęczenia.
Tu i tam ostrzeżenia
Na większości rynków wciąż mamy do czynienia z trendem wzrostowym, niekiedy bardzo silnym, aczkolwiek w lutym pojawiają się pierwsze rysy. Część indeksów istotnie osunęła się ze szczytów, zdobytych na początku miesiąca i czeka na kolejny impuls. W krótkim terminie wykresy zaczynają niepokoić. Przykładem może być rynek krajowy. Jak zwraca uwagę Jacek Borawski z Noble Securities, na wykresie kontraktów terminowych na WIG20 w tym tygodniu pojawiła się klasyczna formacja objęcia bessy z maksimum na poziomie 3455 pkt. - Formacja ta ukształtowała się w strefie oporu, w pobliżu czarnego korpusu tworzącego czwartkową, spadkową „gwiazdę wieczorną”, z dodatkowym oporem na 3465 pkt. Przesłanie ostatnich dni jest czytelne: byki natrafiły na opór podaży i, mimo nadal wzrostowo ułożonych średnich 5/10/15, trzeba liczyć się z możliwą akcją grających na krótko. ADX(14) opada, sugerując poszukiwanie trendu. Wybicie strefy 3455-3465 pkt zneutralizuje niedźwiedzi układ - komentuje Borawski.
W środę poznaliśmy dane z amerykańskiego rynku pracy, które były lepsze od oczekiwań i wsparły rynkowe byki.
- Amerykański rynek pracy zainaugurował rok mocnym uderzeniem, które praktycznie przekreśla szanse na poluzowanie polityki pieniężnej na finiszu kadencji Jerome’a Powella. W styczniu w sektorze pozarolniczym przybyło 130 tys. etatów przy prognozie opiewającej na 65 tys. - wskazuje Bartosz Sawicki, analityk Exante. Dodaje, że środowy odczyt stoi w jaskrawej sprzeczności z serią ostrzegawczych sygnałów płynących z gospodarki. - O gromadzeniu się czarnych chmur nad rynkiem pracy świadczyły ostatnio: skok liczby nowych bezrobotnych, wzrost planowanych zwolnień w raporcie Challengera oraz spadek liczby wakatów. Rozczarowały także grudniowe dane o sprzedaży detalicznej - przypomina.
Czytaj więcej
Szacunki analityków sugerują, że zyski spółek z indeksu S&P 500 wzrosły w czwartym kwartale 2025...