Reklama

Wejście indeksów na nowe szczyty przedłuża się. Czy to zły sygnał?

Mocnym wejściem w nowy rok wiele giełd ustawiło sobie poprzeczkę bardzo wysoko i teraz niektóre z nich mają kłopoty z kontynuacją trendu w krótkim terminie. Na rynkach widać też silne przesunięcia kapitału, zarówno globalne jak i lokalne.

Publikacja: 12.02.2026 06:00

Wejście indeksów na nowe szczyty przedłuża się. Czy to zły sygnał?

Foto: Bloomberg

Zaskakująco pozytywny odczyt z amerykańskiego rynku pracy podniósł kupujących na duchu, aczkolwiek część indeksów wysyła już oznaki przemęczenia.

Tu i tam ostrzeżenia

Na większości rynków wciąż mamy do czynienia z trendem wzrostowym, niekiedy bardzo silnym, aczkolwiek w lutym pojawiają się pierwsze rysy. Część indeksów istotnie osunęła się ze szczytów, zdobytych na początku miesiąca i czeka na kolejny impuls. W krótkim terminie wykresy zaczynają niepokoić. Przykładem może być rynek krajowy. Jak zwraca uwagę Jacek Borawski z Noble Securities, na wykresie kontraktów terminowych na WIG20 w tym tygodniu pojawiła się klasyczna formacja objęcia bessy z maksimum na poziomie 3455 pkt. - Formacja ta ukształtowała się w strefie oporu, w pobliżu czarnego korpusu tworzącego czwartkową, spadkową „gwiazdę wieczorną”, z dodatkowym oporem na 3465 pkt. Przesłanie ostatnich dni jest czytelne: byki natrafiły na opór podaży i, mimo nadal wzrostowo ułożonych średnich 5/10/15, trzeba liczyć się z możliwą akcją grających na krótko. ADX(14) opada, sugerując poszukiwanie trendu. Wybicie strefy 3455-3465 pkt zneutralizuje niedźwiedzi układ - komentuje Borawski.

W środę poznaliśmy dane z amerykańskiego rynku pracy, które były lepsze od oczekiwań i wsparły rynkowe byki.

- Amerykański rynek pracy zainaugurował rok mocnym uderzeniem, które praktycznie przekreśla szanse na poluzowanie polityki pieniężnej na finiszu kadencji Jerome’a Powella. W styczniu w sektorze pozarolniczym przybyło 130 tys. etatów przy prognozie opiewającej na 65 tys. - wskazuje Bartosz Sawicki, analityk Exante. Dodaje, że środowy odczyt stoi w jaskrawej sprzeczności z serią ostrzegawczych sygnałów płynących z gospodarki. - O gromadzeniu się czarnych chmur nad rynkiem pracy świadczyły ostatnio: skok liczby nowych bezrobotnych, wzrost planowanych zwolnień w raporcie Challengera oraz spadek liczby wakatów. Rozczarowały także grudniowe dane o sprzedaży detalicznej - przypomina.

Czytaj więcej

Czy kolejny wzrostowy sezon wyników kwartalnych zadowoli Wall Street?
Reklama
Reklama

Co dalej z obniżką stóp

Obligacje amerykańskie wymazały wcześniejsze umocnienie, natomiast wyraźnie pozytywnie zareagowały kontrakty na amerykańskie indeks, a to nieznacznie dodało wigoru rynkom w Europie. Wcześniej bardzo mocną sesję zaliczyły rynki azjatyckie, gdzie w tym roku błyszczy zwłaszcza Korea Południowa. KOSPI notuje już 27-proc. umocnienie i oczywiście nie ma konkurenta. W tym roku błyszczy też szereg innych rynków uznawanych za wschodzące, aczkolwiek główna giełda Dalekiego Wschodu zachowuje się w tym roku skromniej.

W piątek poznamy styczniowy odczyt amerykańskiej inflacji CPI, która według prognoz spadła do 2,5 proc. rok do roku z 2,7 proc. w grudniu. Jeszcze przed publikacją środowego raportu z rynku pracy prawdopodobieństwo marcowej obniżki stopy Fedu było szacowane przez rynek terminowy na 20 proc.

- Dotychczas rynki zakładały, że do cięcia dojdzie w czerwcu na pierwszym posiedzeniu po przejęciu sterów w Fed przez Kevina Warsha. Po raporcie dyskonto zaczęło wskazywać na lipiec. Wycena cięcia w kwietniu spadła z 12 do zaledwie 5 pkt baz. - analizuje Sawicki.

Po dwóch dniach solidnego odbicia we wtorek kolor czerwony powrócił na Wall Street, aczkolwiek zwyżki kontraktów w środę zapowiadały raczej dobre otwarcie. Analitycy zwracają uwagę na trwającą rotację kapitału. - Indeksy bardziej utożsamiane z segmentem „value” zyskały we wtorek na wartości. Dzięki temu Dow Jones Industrial Average zyskując 0,1 proc., osiągnął nowy historyczny rekord notowań - zauważa Patryk Pyka z DI Xelion.

Czytaj więcej

Rekord w Tokio po zwycięstwie wyborczym Takaichi

Euro Stoxx 50 utknął pod szczytem

Indeks największych europejskich firm, czyli głównie z Zachodu Europy, utrzymuje skromny trend wzrostowy, ale na wykresie coraz wyraźniej widać trudny do pokonania opór. W okolicach 6070 pkt. benchmark był już na początku stycznia, a obecne podejście idzie jak po grudzie. Górne cienie nad korpusami świec świadczą o dystrybucji we wspomnianym rejonie. Konsekwencją odwrotu byłoby wyrysowanie formacji podwójnego szczytu, która powinna doprowadzić indeks minimum do dolnej podstawy konsolidacji z ostatnich tygodni, czyli w okolice 5890 pkt.

Reklama
Reklama

Foto: GG Parkiet

DAX po pierwszym reteście się trzyma

Niemiecki DAX z początkiem nowego roku zdołał wybić się z kanału bocznego, w jakim przebywał przez niemal całą II połowę poprzedniego roku. Wybicie to doprowadziło indeks do rekordu powyżej 25500 pkt. Następnie doszło do retestu wspomnianej formacji, z którego popyt jak na razie się wykaraskał. Odreagowując, główny niemiecki indeks utknął jednak w okolicach 25000 pkt., mając kłopot z wyjściem na nowy szczyt. Jeśli kupujący nie zdobędą się na atak szczytowy, mogą nie wytrzymać kolejnej próby powrotu w strefę wielomiesięcznej konsolidacji.

Foto: GG Parkiet

S&P 500 z obawami przed oporem

Amerykański S&P 500 przy niewielkim umocnieniu od początku roku jest jednym ze słabszych indeksów akcji. W ubiegłym tygodniu poddał się istotnej korekcie, która w dołku sprowadziła go do najniższych poziomów od połowy grudnia. Popyt wziął się jednak do roboty i wymazał niemal całość krótkoterminowych spadków. Ale we wtorek S&P 500 wyrysował dość paskudną świecę w rejonie szczytów, odbijając się od miejsca, z którego rozpoczęła się tydzień temu wyprzedaż. W środę na starcie kupujący zaatakowali. Pytanie, czy zebrali siły na całą sesję.

Foto: GG Parkiet

Bovespa zyskuje wraz z surowcami

Brazylijski indeks Bovespa składa się przede wszystkim ze spółek surowcowych – przemysłowych, energetycznych - którym mocno sprzyjają tegoroczne wzrosty. Bovespa to obecnie najjaśniejsza gwiazda obu Ameryk, z około 18-proc. zwyżką. Większość tego umocnienia przypada oczywiście na styczeń, ale nie ma to większego znaczenia, bo po krótkiej konsolidacji na przełomie miesięcy indeks wrócił do zwyżek. Kolejny szczyt to oczywiście wystarczający argument za kontynuacją trendu wzrostowego. Teoretycznie Bovespa może powtórzyć zasięg fali wzrostowej sprzed miesiąca. Ryzyka to przede wszystkim zmiana nastrojów na rynkach surowców i walut.

Reklama
Reklama

Foto: GG Parkiet

Chiński smok łapie zadyszkę

Chiński Hang Seng to jeden z indeksów, którym z trudem przychodzi podnieść się po spadkach z końcówki stycznia, aczkolwiek zachowuje oczywiście dodatni wynik od początku roku.

W nieco szerszym horyzoncie Hang Seng osunął się pod linię oporu, która oddziaływała także jesienią zeszłego roku. Zejście może mieć głębsze konsekwencje.

Zapowiada się przynajmniej na test dolnego ograniczenia konsolidacji, czyli okolic 25200 pkt. W indeksie Hang Seng roi się od spółek nowoczesnych technologii. Jedną z głównych pozycji jest Tencent. Poza tym również Alibaba czy Xiaomi.

Foto: GG Parkiet

Reklama
Reklama

W Japonii to już gorączka?

Główny indeks giełdy w Tokio to jeden z najsilniejszych benczmarków w tym roku. Inwestorzy wiążą spore nadzieje ze zmianami na scenie politycznej.

Nikkei 225 od początku roku umocnił się już o 14,5 proc., z kolei w pięć miesięcy zyskał aż 31,5 proc. Ostatnie dni to seria rekordów i dziennych zwyżek zbliżających się nawet do 4 proc. Tak rozgrzany rynek może jednak być podatny na korekty – dotychczasowe silne zwyżki mogą sugerować emocjonalne zakupy przez inwestorów. Na ryzyko zmiany trendu w krótkim terminie wskazują także wyraźnie rosnące obroty w ostatnich dniach.

Foto: GG Parkiet

Analizy rynkowe
Kontrwywiad, paralizatory i genialne algorytmy. Czyli co znajdziemy w ESPI
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Analizy rynkowe
Co czwarta spółka z indeksu dużych spółek jest w technicznej bessie
Analizy rynkowe
Prześwietlamy NewConnect. Na które spółki warto postawić?
Analizy rynkowe
Ubiegłotygodniowi liderzy słabną. Budownictwo przejmuje pałeczkę lidera
Analizy rynkowe
Roszady w indeksach pod lupą inwestorów
Analizy rynkowe
Spółki z WIG20 nie ustają w pogoni za rekordami wycen na giełdzie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama