Spadki przypisywać można szeregowi istotnych czynników.
- Na rynku coraz bardziej widoczne są obawy związane z wycenami spółek z sektora półprzewodników. Choć po części świetnymi wynikami rozwiał je wczoraj Micron, to reakcja indeksów pokazuje, jak wysoko zawieszona jest obecnie poprzeczka oczekiwań. Rynek potrzebuje perfekcyjnych raportów, by utrzymać momentum, a każdy przejaw niepewności może wywołać realizację zysków.
- Problemy obserwujemy także w Mag7. Apple traci na ogłoszeniu podwyżek cen MacBooków oraz iPadów, co inwestorzy interpretują jako sygnał, że wyższe koszty komponentów i logistyki zaczynają ciążyć marżom. Alphabet z kolei odczuwa wizerunkowy i technologiczny cios po odejściu dwóch kluczowych badaczy AI – Noama Shazeera oraz Johna Jumpera.
- Presję potęgują powracające obawy o zacieśnianie polityki monetarnej przez Fed. Ostatnie posiedzenie FOMC przyniosło jastrzębi Dot Plot (projekcję stóp procentowych) oraz rewizje w górę w zakresie prognoz inflacyjnych, co zaważyło na znacznym wzroście oczekiwań wobec podwyżek stóp. Ostatecznie upadł także scenariusz szybkich obniżek, które miała przynieść zmiana prezesa FOMC. Dzisiejszy odczyt wskaźnika PCE nie zaskoczył. Wzrost głównej miary inflacji do 4,1% sprawia jednak, że obawy rynków pozostają wysokie.
- Hamulcem staje się także drożejący dolar. Na przestrzeni ostatniego tygodnia zyskał przeszło 2,5% (w dużej mierze ze względu na wspomniane wyżej posiedzenie Rezerwy Federalnej). Dla spółek z S&P 500, które średnio 40% przychodów generują poza granicami USA, może mieć to negatywny wpływ na wyniki.
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden element, który może być dla zrozumienia bieżącej sytuacji fundamentalny. Zbliżamy się do końca II kwartału, który był dla amerykańskich indeksów najbardziej udany od pandemicznego Q2 2020 r. (wtedy jednak zadziałał efekt bardzo niskiej bazy z kwartału poprzedniego).
Umocnienie napędzane przez spółki z szeroko pojętego ekosystemu AI sprawiło, że udział akcji w portfelach wzrósł powyżej zakładanych limitów. Po odnotowaniu kilkunastuprocentowych zysków w okresie kwiecień-czerwiec, wiele funduszy instytucjonalnych oraz zbalansowanych (np. typu 60/40) dokonuje kwartalnego i półrocznego rebalancingu w celu zrównoważenia portfeli. Skutkuje to wzrostem cen obligacji skarbowych i w dużej mierze tłumaczy spadek ich rentowności notowany w ostatnich dniach.
—
Michał Jóźwiak, Analityk Rynków Finansowych XTB