Mimo pewnych zawirowań, jakie pojawiły się w ubiegłym tygodniu na GPW, indeksy naszego rynku nadal utrzymują się blisko szczytów. Nowe rekordy są kwestią czasu? Eksperci studzą optymizm: trzeba być przygotowanym na korektę spadkową. Takie wnioski płyną z najnowszego odczytu Indeksów Nastrojów „Parkietu” (INP). Są jednak też i pozytywne informacje.
Co z GPW? Najpierw korekta, a potem...
Od momentu publikacji Indeksu Nastrojów „Parkietu” w październiku 2025 r. w odniesieniu do rynku polskiego (mierzonego indeksem WIG) przewagę mieli optymiści: zarówno w krótkim (miesięcznym), jak i w długim okresie (półrocznym). Dopiero tydzień temu nastąpiło tąpnięcie w oczekiwaniach krótkoterminowych. INP zszedł po raz pierwszy poniżej poziomu 50 pkt. i zanurkował do 41,9 pkt.. Sygnał był więc jasny: ankietowani analitycy, zarządzający i maklerzy spodziewają się schłodzenia nastrojów na GPW w krótkim okresie. Najnowszy odczyt przynosi nieco wyższą wartość, ale nadal utrzymuje się ona poniżej 50 pkt., co wskazuje, że eksperci spodziewają się za miesiąc niższego poziomu indeksu WIG niż obecnie. Najnowszy odczyt INP wyniósł 48,8 pkt. – Wątpliwości, które pojawiły się na rynku amerykańskim mogą spowodować odpływ kapitału od ryzykownych aktywów, na czym może ucierpieć też GPW. Dodatkowo po świetnym 2025 r. i udanym początku 2026 r., korekta spadkowa wydaje się być czymś zupełnie naturalnym, a nawet potrzebnym – wskazuje jeden z ankietowanych.
Czytaj więcej
W najnowszym miesięcznym raporcie analitycy DM BOŚ wskazali firmy, które powinny zachowywać się l...
Jeśli faktycznie korekta spadkowa by wystąpiła, to powinna ona być wykorzystana do zwiększania zaangażowania w akcje. Taki wniosek można wysnuć, patrząc na długoterminowy INP dla Polski. Jego najnowszy odczyt ukształtował się na poziomie 62,8 pkt. Od początku publikacji ani razu nie zszedł on jeszcze poniżej wartości 50 pkt. Tydzień temu osiągnął on z kolei wartość 56 pkt., co z kolei było najniższą wartością w historii.