Sprawa LPP i Hindenburga. Prokuratura daje głos

Głośna na rynku kapitałowym w Warszawie sprawa raportu amerykańskiej wywiadowni gospodarczej Hindenburg Research i krachu na akcjach polskiej firmy odzieżowej będzie miała ciąg dalszy. Oto co ustaliliśmy.

Publikacja: 21.06.2024 18:15

Prokuratura Okręgowa w Warszawie

Prokuratura Okręgowa w Warszawie

Foto: Fotorzepa / Paweł Rochowicz

W czwartek wieczorem LPP poinformowało, że tego samego dnia otrzymało zawiadomienie o wszczęciu dochodzenia przez wydział ds. przestępczości gospodarczej Komendy Stołecznej Policji w sprawie podejrzenia manipulacji kursem akcji spółki przez osoby związane z Hindenburg Research 15 marca br. Postępowanie nadzoruje Prokuratora Okręgowa w Warszawie.

Czytaj więcej

Marek Piechocki, prezes LPP: Nie pozwę ich za raport o Rosji. Na razie

Prokuratura: jedno przesłuchanie 

Przypomnijmy, że raport Hindenburg Research z 15 marca zarzucający LPP iż udawała wycofanie się z Rosji, doprowadził do jednodniowego krachu giełdowego na akcjach polskiej firmy. Jej kapitalizacja spadła w ciągu kilku godzin o 12 mld zł. Ponieważ Hindenburg zajął tzw. „krótką pozycję” na akcjach LPP (o czym informował sam w didaskaliach raportu) dzięki temu spadkowi mógł zarobić. Czy tak się stało – na razie nie wiadomo.

W komunikacie LPP, nie podało szczegółów, w tym kiedy wszczęte zostało postępowanie wydziału ds. przestępczości gospodarczej KSP, ani na czyj wniosek. Monika Wszeborowska, rzeczniczka spółki przekazała nam, że komunikat to wszystko co firma ma do powiedzenia w tej sprawie.

Wiemy już na ten temat więcej. Piotr Skiba, rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej przekazał nam, że dochodzenie zostało wszczęte 12 czerwca na skutek zawiadomienia złożonego przez wiceprezesa LPP Sławomira Łobodę. Jak się okazuje jak na razie przesłuchano... tylko jego. 

- W toku postępowania przyjęto do protokołu zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa od wiceprezesa zarządu LPP Sławomira Łobody i przesłuchano go w charakterze świadka – informuje Piotr Skiba.

Czytaj więcej

Wiedźma z rosyjskim paszportem

KNF też działa. „Początkowy etap”

Dodaje, że prokuratura podjęła współpracę z departamentem Infrastruktury i Obrotu Giełdowego Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego w zakresie działań podjętych przez Urząd w związku z manipulacją informacyjną dotyczącą LPP i poczynionych na ich podstawie ustaleń.

Jacek Barszczewski, rzecznik UKNF potwierdza, że urząd nadal zajmuje się sprawą.

Dochodzenie organów ścigania jest o czyn z artykułu 183 ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi.  Artykuł ten przewiduje do 5 mln zł kary albo o 3 miesięcy do 5 lat więzienia, bądź obie sankcje na raz wobec osoby, która manipuluje instrumentami finansowymi i odnosi się do unijnego rozporządzenia.  Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady o zakazie nadużyć z 2014 r. zakazuje manipulacji oraz prób manipulacji.

O tym co na rynku kapitałowym rozumie się przez manipulację pisaliśmy tutaj.

Zawiadomienie w imieniu LPP zostało złożone 19 marca. Trafiło do warszawskiej prokuratury z racji rodzaju przestępstwa, którego dotyczy. Można się zastanawiać dlaczego dochodzenie wszczęto dopiero teraz. 

- Postępowanie prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko. Z uwagi na wczesne stadium postępowania Prokuratura nie będzie informować opinii publicznej o szczegółach dochodzenia – poinformował nas Piotr Skiba.

Notowania akcji LPP szybko odrobiły straty. Dziś na zamknięciu sesji jedna kosztowała 16,88 tys. zł. 15 marca 11,45 tys. zł, o 35,78 proc. mniej niż dzień wcześniej. 

Handel i konsumpcja
Restauracje znów na fali
Materiał Promocyjny
Financial Controlling Summit
Handel i konsumpcja
Akcjonariusze Kernela mówią, czego oczekują
Handel i konsumpcja
CCC może przyspieszyć rozwój sieci HalfPrice
Handel i konsumpcja
Kernel zwołał walne. SII: to jest kpina
Handel i konsumpcja
Nowe wieści z Kernela to kpina z akcjonariuszy – ocenia SII
Handel i konsumpcja
Obuwniczy gigant ma umowę z konsorcjum banków. Założyciel zdradza nam plan