– Branży sprzyjała wówczas dobra pogoda oraz fakt, że dystrybutorzy zapełniali magazyny, przygotowując się do Euro – mówi Robert Priday, prezes Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego i szef Kompanii Piwowarskiej, lidera branży. Dodaje, że pozytywny wpływ na popyt na piwo w I półroczu 2012 r. miała też duża aktywność marketingowa firm.
Sam czerwiec, w którym odbyły się mistrzostwa piłkarskie, rozczarował browary. Sprzedały wówczas o 1,8 proc. więcej piwa niż przed rokiem. Według różnych szacunków tylko dzięki rozgrywkom sprzedaż piwa poszła w górę o 150–300 tys. hl.
13,28 mld zł wyniosła wartość detalicznej sprzedaży piwa w Polsce w 2011 r. według wyliczeń firmy badawczej Nielsen
W sumie w pierwszej połowie tego roku browary sprzedały ponad 19 mln hl piwa, o 7,9 proc. więcej niż przed rokiem.
Według piwowarów w nadchodzących miesiącach dojdzie do wyhamowania tempa wzrostu sprzedaży piwa. – Może być ona na poziomie ubiegłorocznej – mówi Robert Priday.
W sumie więc w ciągu całego 2012 r. sprzedaż piwa może?być o ok. 4 proc. wyższa niż?w 2011 r. i – pierwszy raz?w historii – przekroczy 37?mln hl.
Browary nie cieszą się z rosnącej wielkości rynku, bo w ślad z nią nie podąża wzrost wartości. Przeciętna cena piwa jest w Polsce coraz niższa. W 2011 r. wynosiła 5,17 zł za litr, gdy w 2009 r. była na poziomie 5,27 zł za litr.
Grupa Żywiec, wicelider branży, jako jedyna z czołówki rynku (jest notowana na GPW) podała wynik netto za I półrocze tego roku. Przypomnijmy, że jej zysk netto był wówczas o ponad 37 proc. niższy niż przed rokiem. Wielkość sprzedaży Żywca w kraju urosła wówczas o 5,5 proc.