– Trudności nie ominą też największych firm. Jeżeli jednak wyjdą z nich obronną ręką, to z pewnością uda się im zwiększyć udziały rynkowe kosztem słabszych graczy – dodaje.

Głównym problemem firm, które – jak PKM Duda oraz Zakłady Mięsne Henryk Kania – przetwarzają głównie wieprzowinę, jest drogi surowiec. Jego ceny są wysokie, ponieważ od dłuższego czasu maleje pogłowie trzody chlewnej.

– Dotychczas ubocznym skutkiem wysokich cen mięsa były spadki marż na sprzedaży. W przypadku kontynuacji negatywnych tendencji należy się liczyć ze wzrostem liczby upadłości i zatorami płatniczymi – nie wyklucza Monika Kalwasińska, analityk Domu Maklerskiego PKO BP.

Krzysztof Kozieł, analityk Biura Maklerskiego BGŻ, zwraca uwagę, że negatywnie na marże spółek mięsnych przekłada się też coraz mocniejsza pozycja rynkowa sieci handlowych, w tym głównie dyskontów.

Trudną sytuację na rynku do umocnienia swojej pozycji zamierzają wykorzystać PKM Duda i ZM Henryk Kania. Obie nie wykluczają akwizycji.

Według Krzysztofa Kozieła w branży nie należy jednak się spodziewać fali przejęć kapitałowych. – Firmy będą się starały raczej pozyskać bazę kontrahentów lub dostawców surowca przedsiębiorstw, które ogłosiły upadłość – mówi analityk BM BGŻ.

Pomimo wysokich cen, polskim firmom udało się zwiększyć eksport. W 2012 r. sprzedały za granicę o 15 proc. wieprzowiny więcej niż w 2011 r. – podaje Agencja Rynku Rolnego. Eksport wzrósł znacznie m.in. na Ukrainę.

Kraj ten, obok Rosji, jako atrakcyjny dla branży mięsnej wymienia Bank BGŻ. Monika Kalwasińska wskazuje także na Azję.