Obserwatorzy rynku twierdzą jednak, że niepewność związana z wojną między USA a Iranem nadal rzutuje na perspektywy długoterminowej polityki EBC, a inwestorzy będą uważnie śledzić sygnały płynące z czwartkowych wypowiedzi decydentów.

Przedstawiciele EBC od czasu wybuchu wojny amerykańsko-irańskiej zapowiadali, że będą podejmować decyzje dotyczące polityki pieniężnej na każdym posiedzeniu. Decyzja ta zapadła kilka dni po tym, jak dane pokazały, że inflacja w strefie euro w sierpniu wyniosła 3,3 proc., a inflacja cen energii wzrosła do 14,3 proc.

Strefa euro, będąca importerem netto energii, odnotowała inflację powyżej celu EBC na poziomie 2 proc. od czasu, gdy wojna na Bliskim Wschodzie zagroziła tranzytowi towarów przez cieśninę Ormuz, co spowodowało gwałtowny wzrost cen ropy naftowej i ich utrzymującą się zmienność.

Koszty pożyczek rządowych również drastycznie wzrosły w ostatnich tygodniach, a rentowność obligacji europejskich osiągnęła poziom najwyższy od dziesięcioleci, ponieważ zaostrzający się konflikt na Bliskim Wschodzie sprawił, że inwestorzy uwzględnili w cenach wyższą inflację i podwyżki stóp procentowych.

– Decyzja EBC o podwyżce stóp procentowych może okazać się przedwczesna. Obecny wzrost inflacji wynika przede wszystkim z droższej energii, podczas gdy presja bazowa pozostaje relatywnie ograniczona. Oznacza to, że EBC reaguje głównie na szok podażowy, na który polityka pieniężna ma ograniczony wpływ – skomentowali analitycy platformy inwestycyjnej Portu.

Czytaj więcej

Podwyżka stóp Fed nie musi być zła dla akcji

Jak podkreślili, wyższe ceny ropy naftowej i gazu już zwiększają koszty europejskich przedsiębiorstw, a podwyżka stóp procentowych dodatkowo podnosi koszt finansowania i ogranicza skłonność do inwestycji. Firmy są więc dziś pod presją z dwóch stron, a dalsze zacieśnianie polityki pieniężnej zwiększa ryzyko osłabienia i tak już słabego wzrostu gospodarczego w strefie euro.

Stratedzy inwestycyjni stwierdzili, że decyzja ta wskazuje na prawdopodobieństwo dalszych podwyżek stóp procentowych.

Ed Hutchings, dyrektor ds. stóp procentowych w Aviva Investors, stwierdził, że perspektywy inflacji pozostają „istotnym źródłem obaw” zarówno dla Rady Prezesów, jak i inwestorów.

– Oczywiste jest, że nastąpią kolejne podwyżki stóp, a potencjalnie nawet więcej niż jedna – powiedział Hutchings. – Natychmiastowy priorytet Europejskiego Banku Centralnego jest jasny: zajęcie się kwestią inflacji, a zatem rynek słusznie uważa, że nastąpią kolejne podwyżki. Jednak biorąc pod uwagę, że dwie podwyżki zostały już przeprowadzone, a wyceniono ponad dwie kolejne, sytuacja może zajść za daleko – komentował.

Patrick Ernst, strateg ds. inwestycji makroekonomicznych w JP Morgan Private Bank, powiedział, że trajektoria stóp procentowych opiera się obecnie na niepewnej sytuacji geopolitycznej.

– Utrzymując otwarte drzwi dla dalszego zacieśniania polityki pieniężnej, decydenci dali jasno do zrozumienia, że ryzyko inflacji napędzanej ceną energii nadal jest bardzo realne – stwierdził Patrick Ernst. – Jedna podwyżka to nie pułap - dodał.

Felix Feather, ekonomista z Aberdeen, spodziewa się kolejnej podwyżki stóp na grudniowym posiedzeniu EBC.

– Strefa euro okazała się niezwykle odporna pomimo wyższych cen energii i niepewności geopolitycznej, co skłoniło decydentów do podwyższenia oczekiwań dotyczących wzrostu – powiedział Feather. – Jednocześnie wzrosły również prognozy inflacji, odzwierciedlając wysokie koszty energii i obawy, że inflacja może utrzymać się powyżej celu przez dłuższy czas – dodał.