Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co stoi za gwałtownym spadkiem zysków koncernu i rewizją prognoz finansowych na kolejne lata.
  • Jaką skalę osiągnie plan restrukturyzacji i dlaczego konieczna jest redukcja zatrudnienia o 100 tysięcy osób.
  • W jaki sposób rosnąca konkurencja z Chin i wysokie koszty taryfowe zmuszają giganta do radykalnych zmian.
  • Jakie alternatywne scenariusze dla niemieckich fabryk rozważa zarząd, aby uniknąć ich zamykania.

Największy europejski producent samochodów odnotował w okresie od kwietnia do czerwca zysk operacyjny w wysokości 3,5 mld euro, co stanowi spadek o prawie 10 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym i jest poniżej oczekiwań na poziomie 4,3 mld euro, zgodnie z konsensusem opracowanym przez LSEG.

Firma zasygnalizowała również, że spodziewa się spadku przychodów ze sprzedaży w 2026 roku nawet o 3 proc. w tym roku, w porównaniu z wcześniejszą prognozą wzrostu przychodów ze sprzedaży o maksymalnie 3 proc. Wyniki pojawiły się wkrótce po tym, jak koncern potwierdził, że planuje zwolnić do 100 000 pracowników, czyli dwa razy więcej niż wcześniej deklarowano, aby przeciwdziałać spadkowi zysków w związku z miliardowymi kosztami taryfowymi i rosnącą konkurencją ze strony chińskich marek samochodowych.

Czytaj więcej

Europejscy producenci samochodów w kryzysie

Volkswagen musi obniżyć koszty

W szeroko komentowanej notatce do pracowników na początku tego miesiąca prezes Oliver Blume stwierdził, że koszty grupy są o 20 proc. wyższe niż w przypadku porównywalnych przedsiębiorstw, a zatem firma będzie musiała jeszcze bardziej je obniżyć.

Prezes Volkswagena podobno poinformował, że firma nie była w stanie potwierdzić alternatywnych sposobów wykorzystania czterech niemieckich fabryk, którym wcześniej groziło zamknięcie. Mowa tu o zakładach Volkswagena w Hanowerze, Zwickau, Emden oraz fabryce Audi w Neckarsulm, należącej do koncernu.

Producent samochodów zawarł porozumienie ze związkami zawodowymi pod koniec 2024 roku, aby uniknąć zamykania fabryk w Niemczech i wykluczyć przymusowe zwolnienia do końca 2030 roku.

Akcje Volkswagena spadały w piątek o 3 proc. Od początku roku akcje straciły prawie 30 proc.

„Musimy przejść drugi etap restrukturyzacji”

Dyrektor finansowy Volkswagena, Arno Antlitz, powiedział, że branża motoryzacyjna w ciągu ostatnich 12 miesięcy zmagała się z poważnymi wyzwaniami, powołując się na wysokie koszty taryf, szybki rozwój chińskiego rynku samochodów klasy premium oraz dynamicznie rosnącą liczbę eksportów samochodów z Pekinu do Europy.

– To obciąża naszą marżę, a marża na poziomie około 4 proc. to wyraźny sygnał ostrzegawczy, że musimy przejść drugi etap restrukturyzacji – powiedział Antlitz w piątek CNBC.

Zapytany, czy firma może rozważyć outsourcing mocy produkcyjnych do przemysłu zbrojeniowego, aby zapobiec zamykaniu zakładów, Antlitz odpowiedział: „Są różne opcje. Słuchajcie, nie szukam redukcji zatrudnienia ani zamykania zakładów”.

– Chcemy obniżyć naszą strukturę kosztów, zwiększyć produktywność i poprawić wykorzystanie mocy produkcyjnych naszych zakładów. Jeśli pojawią się lepsze opcje, to oczywiście je rozważymy. Stwierdził, że dla firmy „dużo lepiej” będzie znaleźć alternatywne rozwiązanie zamiast zamykania zakładów.

Bezprecedensowy scenariusz ryzyka dla Volkswagena

Volkswagen ogłosił w kwietniu, że zakończy produkcję elektrycznego SUV-a ID.4 w swojej fabryce w Tennessee w związku z trudnymi warunkami dla pojazdów elektrycznych w USA.

Oliver Blume poinformował w piątek, że firmie udało się zrównoważyć „ciągłe nieuniknione przeciwności” o wartości kilku miliardów dolarów.

– Jednocześnie otoczenie dla branży motoryzacyjnej pozostaje niezwykle trudne: kryzysy geopolityczne, konflikty handlowe, wysokie wymogi regulacyjne, niestabilne rynki i zaostrzona konkurencja – oświadczył prezes Volkswagena.

– W bezprecedensowym scenariuszu ryzyka Grupa Volkswagen wkracza w kolejną fazę swojej transformacji – z silnej pozycji i z jasnym zrozumieniem nadchodzących możliwości – dodał