Z tego artykułu dowiesz się:
- Czym jest „klif patentowy”.
- Które segmenty biotechnologii są najciekawsze.
- Jakie firmy zostały przejęte w 2026 r.
- Jakie plany mają polscy producenci leków.
Mimo globalnych zawirowań, na światowym rynku fuzji i przejęć widać dużą aktywność – szczególnie w perspektywicznych branżach. Do takich bez wątpienia należy biotechnologia. Jak wynika z analizy Bitspiration VC, rynkiem wstrząsa widmo klifu patentowego, które zmusza gigantów do wielomiliardowych przejęć.
Czytaj więcej
W trakcie pięciu miesięcy 2026 r. wartość fuzji na świecie wzrosła aż o 41 proc. do 2,4 bln dolarów. Aktywnym regionem jest Europa.
Trendy w biotechnologii
Od początku roku do końca maja na świecie zrealizowano w biotechnologii 201 przejęć o łącznej wartości 106 mld USD – wynika z danych PitchBooka.
– Jeśli tempo się utrzyma, rok może przekroczyć 250 mld USD, co będzie drugim najlepszym wynikiem w historii, ustępując tylko rekordowemu 2019 r. Średnia wartość transakcji skoczyła do 527 mln USD z 365 mln USD rok wcześniej. Co napędza tę gorączkę? Jedno hasło: klif patentowy – komentuje Sebastian Soluch, partner Bitspiration VC. Wylicza, że w latach 2025–2030 leki generujące ponad 200 mld USD rocznych przychodów stracą ochronę patentową.
– Koncerny gorączkowo łatają luki, płacąc premie sięgające od 38 proc. do nawet 140 proc. Sam marzec przyniósł siedem transakcji o łącznej wartości 29 mld USD w dwa tygodnie – podkreśla ekspert. W jego ocenie presja patentowa będzie tylko rosła, więc II połowa roku zapowiada się równie intensywnie.
– Pytanie nie brzmi już „czy”, ale kto kupi kogo następny – podsumowuje Soluch.
Z analizy Bitspiration wynika, że najgorętszym tematem pozostaje onkologia. Największą transakcją roku było przejęcie Centessy przez Eli Lilly za ponad 8 mld USD. Z kolei Gilead kupił Arcellx za 7,8 mld USD (terapie komórkowe), a Merck stał się właścicielem Terns Pharmaceuticals za 6,7 mld USD (białaczka szpikowa).
Trwa też wojna o leki na otyłość. Pfizer wygrał z Novo Nordisk emocjonującą licytację o Metserę, płacąc aż 10 mld USD za wejście na ten rynek. AstraZeneca z kolei postawiła na chińską innowację i strategiczną współpracę z CSPC nad ośmioma programami leków nowej generacji na otyłość i cukrzycę typu 2, w tym kandydatem na zastrzyk podawany raz w miesiącu.
Do gry wracają szczepionki. Eli Lilly zaskoczyła rynek, kupując jednego dnia trzy firmy szczepionkowe za łącznie 3,8 mld USD w tym Curevo (półpasiec) i Vaccine Company (wirus Epsteina-Barr).
Rośnie również atrakcyjność segmentu RNA, terapii genowych i leków na choroby rzadkie. Falę przejęć w tych działach rozpędziły jeszcze na przełomie roku Novartis–Avidity (12 mld USD platforma RNA) oraz Johnson & Johnson–Intra-Cellular Therapies (14,6 mld USD neurologia). Potem dołączyły Roche–Spark (4,3 mld USD terapia genowa), BioMarin–Amicus (4,8 mld USD choroby rzadkie), Gilead–Ouro Medicines (2,2 mld USD choroby autoimmunologiczne) i Novartis–Excellergy (2 mld USD alergie).
W ujęciu geograficznym coraz mocniej widać rosnący popyt na innowacje z Azji. Wyraźnym trendem jest sięganie po chińskie cząsteczki – częściej przez licencje niż pełne przejęcia. Zdaniem ekspertów, mimo starań o suwerenność biotechnologiczną poszczególnych krajów, popyt na azjatyckie aktywa będzie nadal przybierał na sile.
Jak radzą sobie nasze firmy
W Polsce działa niemal 250 firm biotechnologicznych - wynika z danych GUS. Ponad 20 spółek zajmujących się lekami jest notowanych na warszawskiej giełdzie.
Rodzime przedsiębiorstwa wpisują się w globalne trendy, próbując odkrywać leki na trudne i nieuleczalne do tej pory choroby. Innowacyjne na skalę światową projekty prowadzi Ryvu Therapeutics, które wzięło na celownik białaczkę.
– W maju zdecydowaliśmy o koncentracji naszych wydatków klinicznych na badaniu romacyklibu w kombinacji z wenetoklaksem w leczeniu pacjentów z ostrą białaczką szpikową. To tutaj mamy najwięcej danych potwierdzających efektywność, co zauważają nasi potencjalni partnerzy – mówi Paweł Przewięźlikowski, prezes Ryvu.
Z kolei Captor Therapeutics opracowuje leki w oparciu o innowacyjną metodę TPD (ang. targeted protein degradation).
– Inwestorzy i potencjalni partnerzy zaczynają przekonywać się do celowanej degradacji białek, czyli technologii, w której pracuje Captor. Zainteresowanie rośnie, bo spółki działające w tej technologii – Kymera, Monte Rosa, Nurix – opublikowały dobre wyniki badań. Ceny ich akcji wzrosły od zeszłorocznych dołków kilkakrotnie – mówi Adam Łukojć, dyrektor finansowy Captora.
W peletonie innowacyjnych spółek jest też Poltreg, który opracowuje terapie oparte na tzw. limfocytach T-regulatorowych.
– Jeśli PTG-007 (terapia komórkowa spółki – red.) uzyska rejestrację, będzie to pierwsza na świecie terapia komórkowa Treg dopuszczona w cukrzycy typu 1 i pierwszy nowy sposób leczenia jej objawowej fazy od czasu wprowadzenia insuliny ponad 100 lat temu – sygnalizuje Mariusz Jabłoński, członek zarządu Poltregu.
Mocną pozycję w polskiej biotechnologii ma już Celon Pharma, która teraz stawia na równoległy rozwój trzech wzajemnie wzmacniających się filarów: innowacyjnych terapii, nowoczesnych kompetencji produkcyjnych oraz rentownego biznesu leków generycznych.
– Jednym z najważniejszych przedsięwzięć w tym i przyszłym roku jest budowa zakładu produkcyjnego na Słowacji, wspierana środkami z EBRD, który będzie wyspecjalizowany w produkcji analogów GLP1. Postrzegamy tę inwestycję jako strategiczny element budowania naszej pozycji na globalnym rynku leków tej klasy – zapowiada Maciej Wieczorek, prezes Celonu.
Innowacyjne projekty rozwijają również takie firmy jak Molecure czy Mabion. Ta pierwsza pracuje nad OATD-01.
– To innowacyjny lek dla pacjentów z sarkoidozą płucną. W najbliższych dniach oczekujemy rekomendacji niezależnego komitetu monitorowania danych w sprawie kontynuacji badania po analizie wyników 30 pacjentów, przyjmujących nasz lek lub placebo. Rekomendacja kontynuacji badania będzie bardzo dobrą informacją z perspektywy klinicznej i biznesowej, zwiększającą szanse na partnering – mówi Marcin Szumowski, prezes Molecure.
Z kolei celem Mabionu jest dalsze umacnianie pozycji jako europejskiego partnera w dziedzinie innowacyjnych leków biologicznych.
– Jednym z kluczowych priorytetów strategicznych jest rozwój koniugatów przeciwciało-lek (nowoczesna klasa leków - red). Niedawno podpisana umowa z KriSan Biotech pozwala nam zaoferować globalnym klientom zintegrowane rozwiązanie łączące wiedzę biologiczną i chemiczną, a jednocześnie stanowi kolejny ważny krok w realizacji naszej strategii ekspansji na rynki azjatyckie – mówi Gregor Kawaletz, prezes Mabionu. Dodaje, że jednocześnie spółka stale umacnia relacje z dotychczasowymi partnerami. Przykładem jest przedłużenie strategicznej współpracy z firmą Novavax do końca 2029 r.
Innowacyjne projekty rozwijają również takie giełdowe spółki jak Bioceltix, Synthaverse, Bioton, Pure Biologics, Selvita czy Syn2Bio, czyli podmiot wydzielony z grupy Synektik.
Czytaj więcej
Na globalnych rynkach indeksy biotechnologiczne idą ostro w górę. W Warszawie spółki medyczne i producenci leków nadal są w niełasce inwestorów. Na...
Opinie
Trwają badania i będą kolejne
Paweł Przewięźlikowski, współzałożyciel, prezes, Ryvu Therapeutics
W maju zdecydowaliśmy o koncentracji naszych wydatków klinicznych na badaniu romacyklibu w kombinacji z wenetoklaksem w leczeniu pacjentów z ostrą białaczką szpikową. To tutaj mamy najwięcej danych potwierdzających efektywność, co zauważają nasi potencjalni partnerzy - rozmowy jednoznacznie wskazują na to, że jeśli uda się podtrzymać wskaźniki na większej grupie pacjentów, romacyklib stanie się prawdziwie wartościowym aktywem. Dlatego zadecydowaliśmy o uruchomieniu dodatkowej kohorty, do której zaprosimy około 30 pacjentów. Spodziewamy się, że pod koniec roku będziemy mogli określić poziom odpowiedzi i potencjał w kontekście czasu ich trwania. Dysponujemy finansowaniem, które pozwoli zrealizować to badanie i da nam czas na rozmowy partneringowe.
W najbliższym czasie spodziewamy się również uruchomienia nowego badania klinicznego romacyklibu. Dzięki grantowi, jaki Centrum Zdrowia Dziecka pozyskało z Agencji Badań Medycznych, już wkrótce pierwsi mali pacjenci dostaną nową szansę w walce z bardzo agresywnym nowotworem pediatrycznym, jakim jest rdzeniak zarodkowy (medulloblastoma).
Nastroje w branży się poprawiają
Adam Łukojć, dyrektor finansowy, Captor Therapeutics
Odbicie wycen jest już faktem: S&P Biotechnology Select Industry Index w ciągu roku wzrósł o około 75 proc. Z kolei wskaźnik Nasdaq Biotechnology wzrósł mniej, bo większą jego część stanowią duże spółki, których wyceny są bardziej stabilne niż wyceny małych.
A więc globalnie sytuacja w biotechnologii się poprawiła, i to mimo tego, że koszt pieniądza nie spadł zbytnio – rentowności obligacji są na poziomach podobnych jak rok temu. Rok temu wiele spółek biotechnologicznych było po prostu wycenianych zbyt nisko.
Inwestorzy i potencjalni partnerzy zaczynają przekonywać się do celowanej degradacji białek, czyli technologii, w której pracuje Captor. Zainteresowanie rośnie, bo spółki działające w tej technologii – Kymera, Monte Rosa, Nurix – opublikowały dobre wyniki badań. Ceny ich akcji wzrosły od zeszłorocznych dołków kilkakrotnie.
Z perspektywy inwestorów dobre jest to, że zainteresowanie i ceny akcji wzrosły raczej dzięki wydarzeniom fundamentalnym niż ze względu na inwestycyjną „modę”. Dla Captora ważne były zwłaszcza odczyty opublikowane przez Monte Rosę w badaniu nad degraderem białka NEK7 u pacjentów.
Jesteśmy w ważnym momencie
Mariusz Jabłoński, członek zarządu, PolTREG
Najważniejszym krokiem milowym będzie dla nas rejestracja terapii komórkowej PTG-007 w Europejskiej Agencji Leków (EMA). Równolegle przygotowujemy dossier joint clinical assessment (dokument dla nowego leku lub wyrobu medycznego – red.), dzięki któremu ocena farmakoekonomiczna i rozmowy refundacyjne w UE ruszą równocześnie z rejestracją – skracając drogę od pozwolenia do realnej dostępności terapii. Złożenie dokumentacji w EMA planujemy na przełom lutego i marca 2027 r. Jeśli PTG-007 uzyska rejestrację, będzie to pierwsza na świecie terapia komórkowa Treg dopuszczona w cukrzycy typu 1 i pierwszy nowy sposób leczenia jej objawowej fazy od czasu wprowadzenia insuliny ponad 100 lat temu.
Nasza platforma TREG ma potencjał także w innych chorobach autoimmunologicznych i neurodegeneracyjnych.
Równolegle prowadzimy prace badawczo-rozwojowe w kolejnych projektach. Czerwcowe zatwierdzenie przez FDA (amerykańska Agencja Żywności i Leków – red.) terapii TREGZI (Orca Bio), pierwszej dopuszczonej terapii z limfocytami Treg to precedens, który wzmacnia zainteresowanie inwestorów oraz partnerów technologiami Treg.