Z tego artykułu dowiesz się:

  • Które wydarzenia na Bliskim Wschodzie stały się bezpośrednim impulsem do wzrostu cen ropy naftowej.
  • Jakie jest strategiczne znaczenie kluczowych cieśnin morskich dla światowego transportu surowca.
  • Na czym polega ryzyko dalszej eskalacji konfliktu między USA a Iranem w regionie.

Ataki jemeńskich, szyickich rebeliantów Hutich na dwa tankowce na Morzu Czerwonym stały się impulsem do skoku notowań ropy naftowej. Cena surowca gatunku Brent doszła w czwartek do 100 dol. za baryłkę, czyli najwyższego poziomu od maja. W ciągu czwartkowej sesji drożała ona o ponad 5 proc., a w ciągu miesiąca zyskała około 30 proc. Ropa gatunku WTI również drożała w czwartek po południu o ponad 5 proc., a jej cena przekroczyła 91 dol. za baryłkę.

Czytaj więcej

Paliwo lotnicze pod presją

Dlaczego ropa drożeje?

Ostatnie zwyżki na rynku ropy odzwierciedlają odnowione obawy dotyczące Cieśniny Ormuz po załamaniu się amerykańsko-irańskiego zawieszenia broni – poinformował HSBC w nocie opublikowanej w środę wieczorem. Bank ostrzega, że perspektywy zależą teraz od tego, czy dyplomacji uda się przywrócić przewidywalne przepływy żeglugowe. 

„Od 7–8 lipca zawieszenie broni zaczęło się rozpadać, ponieważ irańskie ataki na statki przepływające przez Cieśninę Ormuz sprowokowały amerykańskie uderzenia odwetowe. Kluczowa kwestia pozostaje nierozwiązana: kto administruje ruchem i w jaki sposób. Z perspektywy czasu – im większy ruch odbywał się przez zarządzany przez USA pas omański, tym mniej ten stan rzeczy odpowiadał Iranowi ” – napisała Kim Fustier, analityczka ds. ropy i gazu w HSBC.

Wygląda jednak na to, że konflikt na Bliskim Wschodzie może się jeszcze zaostrzyć. Huti ogłosili blokadę morską Arabii Saudyjskiej, obejmującą kluczową Cieśninę Bab al-Mandab. Owa cieśnina, której nazwa znaczy po arabsku „Brama Łez”, jest strategicznie ważnym akwenem. Łączy ona bowiem Morze Czerwone z Zatoką Adeńską. Jest częścią morskiego szlaku, który łączy Azję Wschodnią z Europą poprzez Kanał Sueski. Jest też ważną trasą przesyłu ropy naftowej. Po zablokowaniu Cieśniny Ormuz, Arabia Saudyjska przekierowała znaczną część swojego eksportu ropy do terminalu Yanbu nad Morzem Czerwonym. Eksportowała poprzez niego ponad 4 mln baryłek ropy dziennie.

Według danych firmy Kpler, w czerwcu transportowano dziennie przez Bab al-Mandab średnio 6,2 mln baryłek ropy. Pojawienie się zagrożenia dla żeglugi w Cieśninie Bab al-Mandab nie blokuje całkowicie saudyjskiego eksportu naftowego. Surowiec wciąż będzie normalnie transportowany do Europy, ale droga dostaw do Azji znacznie się może wydłużyć.

Czytaj więcej

EBC nie zmienił poziomu stóp procentowych

USA i Iran wymieniają groźby

Realne jest też ryzyko, że nasili się wymiana ciosów pomiędzy USA a Iranem. „Od tej chwili za każdym razem, gdy Islamska Republika Iranu ostrzela statek w Cieśninie Ormuz – czy to pociskiem, rakietą, dronem, czy jakimkolwiek innym urządzeniem lub bronią – Stany Zjednoczone zbombardują i zniszczą jeden most lub elektrownię” – oświadczył prezydent USA Donald Trump.

Iran odpowiedział ostrzeżeniem, że w razie amerykańskich uderzeń odwetowo zaatakuje infrastrukturę i obiekty energetyczne powiązane z USA w całym regionie.„Jeśli Amerykanie zaatakują most lub elektrownię w Iranie, Iran w odpowiedzi uderzy w infrastrukturę i mosty w regionie, w tym w obiekty energetyczne, w których interesy mają Stany Zjednoczone” – poinformowało anonimowe źródło w irańskim wojsku, cytowane przez państwową agencję Tasnim.