Wczorajsza sesja przyniosła wyraźne schłodzenie nastrojów na warszawskiej giełdzie. WIG20 stracił 1,1 proc., co było pokłosiem nerwowej atmosfery wywołanej przez sytuację na Bliskim Wschodzie, a także wydarzeniami na Wall Street. Tym samym droga na historyczny szczyt naszego flagowego indeksu nieco się wydłużyła. W piątek WIG20 znów jednak ruszył w górę. W pierwszej części dnia indeks największych spółek naszego parkietu zyskiwał około 0,5 proc. Na zielono świeciły prawie wszystkie firmy wchodzące w skład tego wskaźnika. Grupie wzrostowej przewodzą jednak banki, a branżowy indeks WIG – Banki zyskiwał rano ponad 1 proc. Wzrosty, chociaż nieco mniejsze, widać także w przypadku średnich i małych firm. mWIG40 rósł o poranku o około 0,3 proc., a sWIG80 o około 0,1 proc.
Czytaj więcej
Wypłacane przez polskie spółki dywidendy posłużyły otwartym funduszom emerytalnym zakupom akcji na GPW w czerwcu. Popyt OFE dawno nie był tak silny.
Kolor zielony od rana przeważa także na innych europejskich rynkach. Mocno prezentuje się niemiecki DAX, który zyskiwał o poranku około 0,8 proc. Świetnie na niemieckim rynku prezentowała się firma SAP, której akcje drożały o ponad 7 proc. Pomogły wyniki finansowe spółki. – Analitycy pozytywnie ocenili przede wszystkim silny wzrost w kluczowym dla spółki segmencie usług chmurowych. Ten wzrost ma istotny wpływ na cały DAX ze względu na wysoką wagę spółki w indeksie i pozwolił zneutralizować presję wynikającą z nowych decyzji handlowych USA – wskazują eksperci XTB.
Znów „ciekawie” było na rynkach azjatyckich. Tym razem w rynkowej ruletce wylosowały się głębokie spadki. Kospi stracił na wartości 5,8 proc. Nikkei225 zaliczył zjazd o 2,7 proc. Hang Seng stracił około 1 proc.
Wall Street żyje wynikami spółek
W Stanach Zjednoczonych rynek żyje przede wszystkim wynikami finansowymi spółek. – Na Wall Street najważniejszym wydarzeniem był raport Intela, który podniósł prognozę nakładów inwestycyjnych (CAPEX), wskazując na bezprecedensowy wzrost popytu na moc obliczeniową. Obraz, na który składają się raporty Alphabetu oraz Intela, wygląda bardzo „byczo” dla spółek półprzewodnikowych, które jeszcze niedawno stanowiły najbardziej zatłoczone ogniwo infrastrukturalnego łańcucha, a w ostatnim czasie uległy wyraźnej przecenie – wskazuje Michał Poleszczuk z DI Xelion. W czwartek indeks szerokiego rynku S&P500 stracił jednak 1,21 proc., a Nasdaq100, zrzeszający sto największych spółek technologicznych, 1,87 proc.
Czytaj więcej
Nasze modele premiują teraz średnie i małe spółki z GPW. W Stanach Zjednoczonych jeszcze większego znaczenia nabiera selekcja. Nadal wierzymy też w...
Piątek pod względem danych makro to przede wszystkim odczyty wskaźników PMI. Oczywiście ważnym tłem pozostaje Bliski Wschód oraz wyniki amerykańskich firm – choć jeśli chodzi o sam sezon publikacji, prawdziwe fajerwerki czekają nas dopiero w przyszłym tygodniu. Dzisiaj mamy też wątek nowych ceł w wykonaniu Donalda Trumpa, ale jak widać Europa nie za bardzo się tym przejęła.