Reklama

Unia Europejska niechętna bonusom

Wczorajszy, nadzwyczajny szczyt przywódców unijnych rządów poświęcony był w dużej mierze sposobom zwiększenia kontroli nad bankowymi premiami

Publikacja: 18.09.2009 08:09

Francuski prezydent Nicolas Sarkozy (u góry), tak jak niemiecka kanclerz Angela Merkel opowiada się

Francuski prezydent Nicolas Sarkozy (u góry), tak jak niemiecka kanclerz Angela Merkel opowiada się za kontrolą bonusów. Brytyjski premier Gordon Brown (pośrodku) jest sceptyczny.

Foto: Bloomberg

Szefowie unijnych rządów debatowali wczoraj w Brukseli, na nadzwyczajnym szczycie Rady Unii Europejskiej, o nałożeniu ograniczeń na bankowe bonusy. Wypracowywali tam wspólne stanowisko UE w tej kwestii na mający się odbyć w przyszłym tygodniu szczyt G20 (grupy najbardziej rozwiniętych gospodarczo krajów świata oraz czołowych gospodarek wschodzących). Do chwili zamknięcia tego wydania „Parkietu” ich ustalenia nie były jeszcze znane. Krążyła jednak wstępna wersja oświadczenia na zakończenie szczytu.

– Państwa G20 powinny zgodzić się na wiążące reguły nakazujące instytucjom finansowym wprowadzenie zmiennej wartości bonusów. Reguły te powinny zostać wsparte na poziomie narodowym przez groźbę prawnych restrykcji – zapisano we wstępnej wersji komunikatu ze spotkania. W dokumencie tym wskazano, że wysokość premii może zostać powiązana z wynikami finansowymi danej instytucji. Deklaracja ta wzywa również, by państwowi regulatorzy otrzymali prawo do obniżenia bonusów w instytucjach, które nie zdołały tego samodzielnie dokonać.

Głównym zwolennikiem zwiększenia kontroli nad polityką wynagrodzeń w bankach jest francuski prezydent Nicolas Sarkozy. Wtóruje mu niemiecka kanclerz Angela Merkel. – Ustalenie górnych limitów to jeden z możliwych sposobów ograniczenia bonusów – stwierdziła w wywiadzie dla „Hamburger Abendblatt”.

Przywódcy ci chcą wprowadzić restrykcje na bankowe premie, w dużej mierze dlatego, że uważają je za „niesprawiedliwe społecznie” i skłaniające pracowników branży bankowej do angażowania się w ryzykowne transakcje, które mogą doprowadzić do poniesienia dużych strat przez banki. Przywódców niepokoi też, że wraz z poprawą sytuacji na rynkach banki znów oferują wysokie bonusy. – Bankierzy „imprezują” tak, jakbyśmy mieli 1999 r., a mamy 2009. Potrzebna jest większa regulacja. Nie będzie satysfakcjonujące, jeśli Europa poprzestanie tylko na ogólnych wskazaniach – przekonywał Anders Borg, minister finansów sprawującej unijne przewodnictwo Szwecji.

Brytyjski premier Gordon Brown jak dotąd sceptycznie podchodził do wprowadzania ograniczeń na bonusy. Jego zdaniem może być to nieskuteczne w międzynarodowej skali. Brytyjski regulator finansowy jak dotąd przyjął tylko ogólne zalecenia dotyczące tej kwestii. Tymczasem w Holandii banki dobrowolnie porozumiały się z rządem w sprawie ograniczenia wysokości premii.

Reklama
Reklama

Stanowisko uzgodnione na szczycie unijni przywódcy będą się starali przeforsować na szczycie G20. Natrafią tam prawdopodobnie na opór USA, których władze nie są przekonane do takich ograniczeń. Nawet jeśli UE nie uda się przeforsować swojego zdania, może zacząć wprowadzać ostrzejsze regulacje u siebie.

Gospodarka światowa
Niedobór RAM może uderzyć w zyski gigantów
Gospodarka światowa
Gospodarka japońska uniknęła recesji
Gospodarka światowa
Gospodarka Japonii uniknęła recesji
Gospodarka światowa
Kreml wciąż ma środki do trwonienia na wojnie
Gospodarka światowa
Brytyjski PKB wzrósł o 1,3 proc. w 2025 roku
Gospodarka światowa
Sezon wyników firm jak na razie dobry, ale inwestorzy są dalecy od euforii
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama