Po pierwsze, Menton zauważa, że takie ruchy zazwyczaj poprzedzają wzrost zmienności i straty. Innymi słowy, inwestorzy stawiający na zmienność zazwyczaj zostają zaskoczeni.
Po drugie, kwietniowy spadek na rynku pokazał, że inwestorzy mają tendencję do niedoceniania skutków politycznych, zwłaszcza ze strony administracji Trumpa. W rzeczywistości wielu na Wall Street podchodziło z lekceważeniem do obietnic administracji Trumpa dotyczących handlu i imigracji. Ich reakcja na jego politykę celną pokazuje, jak naiwni byli; doprowadzili do gwałtownego wzrostu indeksu VIX do ponad 50 punktów.
Po trzecie, inwestorzy mogą być poruszeni zyskami, ale równie mocno oddziałuje na nich „federalna mowa”. Oczekiwania dotyczące obniżek stóp procentowych we wrześniu i w kolejnych miesiącach są obecnie wysokie. Decyzja ta jest jednak uzależniona od danych ekonomicznych, które stają się coraz mniej wiarygodne. Co więcej, inwestorzy nadal mają mieszane uczucia co do ingerencji prezydenta w działalność niezależnej Rezerwy Federalnej.
Jeśli więc rekordowe rynki, rekordowe wyceny i rekordowo niskie zasoby gotówki nie były wystarczającymi ostrzeżeniami przed irracjonalnym entuzjazmem, to te zakłady na zmienność mogą być wisienką na torcie. Inwestorzy powinni zachować ostrożność.
Spokój na rynku może zwiastować nadejście zmienności
Obecnie indeks VIX utrzymuje się poniżej 15 punktów, osiągając najniższy poziom od początku roku w zeszły piątek. Poziom ten jest o około 24 proc. niższy od średniej z ostatniego roku. Po tym, jak prezes Rezerwy Federalnej Jerome Powell wzmocnił oczekiwania na obniżkę stóp procentowych we wrześniu podczas konferencji w Jackson Hole, akcje amerykańskie znacząco odbiły, co dodatkowo obniżyło wskaźnik strachu na rynku.
Analitycy ostrzegają jednak, że doświadczenie historyczne wskazuje, iż „dziwny spokój” na rynku w połączeniu z ekstremalnymi pozycjami często zwiastuje nadejście nowej rundy zmienności. Inwestorzy powinni być świadomi ryzyka ukrytego pod niską zmiennością.