Reklama

Stery Fedu w sprawdzonych rękach

Jerome Powell w lutym przyszłego roku zastąpi Janet Yellen na stanowisku przewodniczącego amerykańskiego banku centralnego, Rezerwy Federalnej.

Publikacja: 03.11.2017 08:12

Prezydent Donald Trump i Jerome Powell

Prezydent Donald Trump i Jerome Powell

Foto: AFP

Nominację dla Powella, który od 2012 r. jest członkiem Rady Gubernatorów Fedu, ogłosił w czwartek wieczorem (polskiego czasu) prezydent USA Donald Trump. Taka decyzja była powszechnie oczekiwana.

Jako członek Rady Gubernatorów, Powell zasiada też w Federalnym Komitecie Otwartego Rynku (FOMC), gremium decydującym o polityce pieniężnej w największej gospodarce świata. Podczas ponad 40 posiedzeń FOMC, w których uczestniczył wspólnie z Yellen, zawsze głosował tak samo jako ona. Z tego powodu komentatorzy uważają, że będzie on kontynuatorem polityki, którą Fed prowadzi pod kierownictwem urzędującej przewodniczącej.

Trump rozważał też nominację Johna Taylora, profesora ekonomii na Uniwersytecie Stanforda, uchodzącego za zwolennika znacznie bardziej restrykcyjnej polityki pieniężnej, niż Yellen.

Powell, w odróżnieniu od swojego kontrkandydata, a także Janet Yellen i jej poprzednika Bena Bernankego, nie jest naukowcem. Zanim prezydent Barack Obama powołał go w skład Rady Gubernatorów, pracował głównie w branży inwestycyjnej. Z wykształcenia jest prawnikiem.

Zdaniem Paula Mortimera-Lee, głównego ekonomisty banku BNP Paribas ds. USA, brak wykształcenia ekonomicznego może być dla nowego prezesa Fedu utrudnieniem, ale tylko podczas ewentualnej recesji. „Nawet przewodnicząca Yellen przyznawała, że spadek inflacji w tym roku jest zagadkowy, więc może fkt, że Powell nie jest ekonomistą, jest mniejszym problemem, niż mogłoby się wydawać w pierwszej chwili. Poza tym współczesna bankowość centralna może mieć więcej wspólnego ze sztuką, niż z nauką, niż wielu byłoby gotowych przyznać" – napisał Mortimer-Lee w komentarzu. Jak podkreślił, nie należy bagatelizować doświadczenia nowego szefa Fedu w sektorze finansowym. „Polityka pieniężna działa za pośrednictwem rynków finansowych i – szerzej – sektora finansowego" – zauważył.

Reklama
Reklama

Nie wszyscy podzielają ten punkt widzenia. „Biogram Powella nie spełnia standardów, których oczekiwalibyśmy po nominacie na szefa Fedu. Ryzyko, że popełni jakiś poważny błąd, jest większe, niż w przypadku Yellen" – uważa Paul Ashworth, główny ekonomista ds. USA w firmie analitycznej Capital Economics.

Decydując się na wybór Powella, Trump zerwał z niepisaną tradycją, sięgającą końca lat 70. XX w., zgodnie z którą przewodniczący Fedu urzęduje co najmniej dwie kadencje.

Zaskakujące może się wydawać także to, że Trump postawił na kandydata, którego do świata polityki pieniężnej wprowadził jego poprzednik. Powell jest jednak zarejestrowanym Republikaninem. Obama powołał go do Rady Gubernatorów Fedu tylko po to, aby Senat nie zablokował jego drugiej nominacji, dla Jeremy'ego Steina.

Gospodarka światowa
Niedobór RAM może uderzyć w zyski gigantów
Gospodarka światowa
Gospodarka japońska uniknęła recesji
Gospodarka światowa
Gospodarka Japonii uniknęła recesji
Gospodarka światowa
Kreml wciąż ma środki do trwonienia na wojnie
Gospodarka światowa
Brytyjski PKB wzrósł o 1,3 proc. w 2025 roku
Gospodarka światowa
Sezon wyników firm jak na razie dobry, ale inwestorzy są dalecy od euforii
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama