Reklama

Polska gospodarka na wczesnym etapie cyklu inwestycyjnego

Tym razem bez obniżki stóp procentowych, ale za to z z wciąż niską inflacją, w tym bazową, oraz pozytywnymi sygnałami z eksportu i inwestycji – tak ekonomiści ankietowani przez „Parkiet” widzą dane z polskiej gospodarki, które poznamy w styczniu.

Publikacja: 07.01.2026 06:00

Polska gospodarka na wczesnym etapie cyklu inwestycyjnego

Foto: Bloomberg

Przełom grudnia i stycznia rozpoczął się danymi z gospodarki nieodbiegającymi istotnie od średnich prognoz ekonomistów dla „Parkietu”. Szybki szacunek GUS dla inflacji w grudniu wyniósł 2,4 proc., zgodnie z medianą oczekiwań i niemal w punkt względem średniej (2,5 proc.). Oczekiwania analityków dla inflacji bazowej skupiają się zaś wokół poziomu 2,7-2,8 proc., a więc w okolicach odczytu za listopad (2,7 proc.). Z kolei z piątkowych danych S&P Global wynika, że PMI dla polskiego przemysłu spadł w grudniu do 48,5 pkt., wobec 49,1 pkt. w listopadzie i średniej prognoz 49 pkt.

Jaki obraz zbudują dane?

– W najbliższych miesiącach będziemy szczególnie uważnie przyglądać się sygnałom wyczekiwanej poprawy koniunktury gospodarczej w Niemczech, w kontekście pozytywnego impulsu dla krajowego przemysłu – komentuje Agata Filipowicz-Rybicka, główna ekonomistka Alior Banku. W danych GUS z gospodarki realnej publikowanych w styczniu (za grudzień) będziemy poszukiwać potwierdzenia dla pozytywnych prognoz i tendencji z ostatnich miesięcy: wciąż niezłej konsumpcji prywatnej oraz poprawy w inwestycjach (natężenie projektów publicznych współfinansowanych ze środków unijnych, ale też przebudzenie inwestycji prywatnych). Po grudniu ekonomiści średnio spodziewają się około 3-procentowego wzrostu produkcji przemysłowej, symbolicznego wzrostu w produkcji budowlano-montażowej i ponad 5-procentowej dynamiki rocznej w sprzedaży detalicznej.

Czytaj więcej

Tak niskiej inflacji nie było w Polsce od lat. Jak długo to potrwa?

De facto wynik sprzedaży detalicznej za grudzień będzie dobrą miarą „rzeczywistych” nastrojów konsumenckich – czy nasze zakupy świąteczne były bogate, czy raczej oszczędne. Fundamenty pod dobrą koniunkturę w handlu są solidne: realnie średnie wynagrodzenie rośnie w kilkuprocentowym tempie rok do roku. Grudzień tego nie zmieni: inflacja wyniosła 2,4 proc. r/r, a przeciętna pensja w sektorze przedsiębiorstw urosła, według średnich prognoz ekonomistów, o 7 proc. r/r.

Piotr Bujak, główny ekonomista PKO Banku Polskiego, podkreśla z kolei brak nierównowagi zewnętrznej gospodarki. – Zaczyna odżywać polski eksport: ta tendencja zarysowała się pod koniec 2025 r., a 2026 r. może być czasem wyraźniejszego ożywienia – mówił. Ostatnie dane NBP, za październik, wskazywały na wzrost eksportu o 5,4 proc. r/r, wyższego niż importu (2,4 proc.). Z jednej strony, w danych widać wzmożony efekt tzw. reeksportu (dotyczy to np. odzieży i obuwia). Z drugiej, zdaniem analityków PKO BP, deficyt towarowy może się w kolejnych miesiącach nieznacznie pogłębiać w efekcie powolnego ożywienia w gospodarkach głównych partnerów handlowych oraz właśnie ze względu na rosnącą konkurencję eksportu z Chin. Niemniej w listopadzie, według średnich prognoz ekonomistów (dane poznamy w połowie stycznia), wciąż eksport mógł w ujęciu rocznym rosnąć szybciej niż import.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Sprzedaż detaliczna poniżej prognoz. GUS publikuje dane za listopad

Co na to RPP?

– Chociaż ryzyka inflacyjne są obecnie skierowane w dół – głównie za sprawą korzystnych taryf energetycznych – niepewność co do ostatecznych odczytów inflacji może skłonić Radę Polityki Pieniężnej do tymczasowej pauzy w cyklu obniżek stóp procentowych – komentuje Mateusz Dadej, główny ekonomista Coface na Europę Środkowo-Wschodnią. Posiedzenie RPP odbędzie się 13-14 stycznia. Zdecydowana większość ankietowanych przez „Parkiet” ekonomistów przewiduje utrzymanie głównej stopy NBP na poziomie 4 proc., acz są wyjątki. Przykładowo, zdaniem analityków PKO BP nie można wykluczyć już szóstej z rzędu obniżki o 25 punktów bazowych w reakcji na szybki szacunek wskaźnika inflacji poniżej punktowego celu inflacyjnego NBP (2,5 proc.). Za przerwą w procesie obniżek przemawia natomiast niepewność co do odczytów inflacji w styczniu i lutym – ostateczne dane RPP pozna dopiero w połowie marca, gdy GUS poda statystyki przeliczone dla nowego koszyka inflacyjnego. Te wątpliwości wybrzmiewają też w retoryce RPP: w przekazie dominuje postawa „wait-and-see”.

Foto: GG Parkiet

Gospodarka krajowa
Duże hamowanie tempa wzrostu płac. Nowe dane GUS
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka krajowa
SAFE tańszy niż polski dług?
Gospodarka krajowa
Polski konsument coraz częściej może i wydawać, i oszczędzać
Gospodarka krajowa
Donald Tusk: To będzie rok turboprzyspieszenia. Za 5-6 lat dogonimy Wielką Brytanię
Gospodarka krajowa
Rynek LPG ma duże znaczenie dla polskiej gospodarki
Gospodarka krajowa
Nie jesteśmy od przejmowania steru. Jesteśmy od ostrzegania przed mieliznami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama