Reklama

Rok inwestycji publicznych

Skala wzrostu polskiej gospodarki w 2025 r. będzie silnie uzależniona od tempa absorbcji środków z KPO. Zakres ożywienia w inwestycjach, po słabym 2024 r., jest jednym z zakładów ekonomistów na ten rok.

Publikacja: 25.01.2025 10:56

Rok inwestycji publicznych

Foto: Adobestock

Mediana prognoz ekonomistów, według styczniowej ankiety kwartalnej dla „Parkietu”, wskazuje, że już w pierwszym kwartale 2025 r. odnotujemy solidny wzrost inwestycji o 5 proc. rok do roku, a w następnych kolejno około 6 proc., 8 proc. i 9 proc. rok do roku (po wynikach około 0–3 proc. w pierwszych trzech kwartałach 2024 r. i – według obecnych prognoz – dynamice w okolicach 0 proc. w czwartym). W całym 2025 r. mamy zobaczyć wzrost o około 7 proc. rok do roku, po zapewne około 1,5-procentowym wzroście w minionym roku. Dodajmy, że na tle prognoz sprzed pół roku czy więcej to wynik słaby – spodziewano się, że ożywienie inwestycyjne związane z wykorzystaniem środków z KPO przyjdzie szybciej.

Inwestycje ruszą z kilku powodów

Tchnienie inwestycyjne w 2025 r. ma mieć kilka podstaw. Oczekuje się m.in. wyższych inwestycji spółek Skarbu Państwa. Ekonomiści Pekao zwracają uwagę m.in. na wysoką wartość rozstrzygniętych przetargów na roboty projektowe i budowlane w 2024 r. (33,5 mld zł względem 17 mld zł w 2023 r.). „Nie wszystkie zdążą wejść w etap robót budowlanych, ale 30–50-procentowy wzrost nakładów inwestycyjnych GDDKiA oraz PKP PLK powinniśmy zaobserwować” – oceniają.

Foto: fot. MPR

Ci sami analitycy wskazują też na wysokie plany inwestycyjne samorządów. Są one o 30 proc. większe niż w 2024 r., gdy samorządy na inwestycje wydały około 80 mld zł. Zdaniem analityków Pekao samorządom sprzyja ogólna poprawa sytuacji finansowej, w tym większy udział w dochodach z podatków. „Samorządy mają nie tylko większe środki własne na inwestycje, lecz także większą nadwyżkę operacyjną, która przekłada się na większą zdolność do zaciągania kredytu bankowego” – komentują.

Z tym wszystkim blisko koresponduje, także jako kluczowe źródło finansowania, strumień środków unijnych – z KPO i Perspektywy finansowej UE na lata 2021–2027. To ma być kop szczególnie dla inwestycji publicznych, które zdaniem ekonomistów Credit Agricole urosną w dwucyfrowym tempie. Jak zaznaczają, terminowa absorpcja środków z UE będzie kluczowa z punktu widzenia kształtowania się ścieżki inwestycji w latach 2025–2026. Jeśli bezzwrotne dotacje nie zostaną wykorzystane do końca sierpnia 2026 r., to przepadną (chyba że uda się wynegocjować przedłużenie np. o kilka miesięcy, ale na dziś nie ma takiej pewności). Część pożyczkowa może być przedłużona, o ile do sierpnia 2026 r. podpisane będą umowy o dofinansowanie.

Reklama
Reklama

Na razie Polska otrzymała 20,7 mld euro w ramach czterech transz, czyli nieco ponad jedną trzecią łącznej kwoty dotacji i pożyczek. W najbliższych miesiącach trafić ma do nas kolejnych ponad 7 mld euro w ramach kolejnych dwóch wniosków (4. i 5.), podpisanych przez minister funduszy i polityki regionalnej Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz pod koniec 2024 r. Wówczas trafiłoby do nas już około połowy wszystkich środków z KPO. „Biorąc pod uwagę dwuletnie opóźnienie w absorbcji środków, obecne wykorzystanie środków przez Polskę można uznać za dosyć dobry wynik” – uważają ekonomiści Credit Agricole. Wskazują, że, zgodnie z deklaracjami rządu wnioski 6. i 7. złożone zostaną dopiero w ostatnim kwartale 2025 r., a planowany termin złożenia dwóch ostatnich wniosków jest nieznany.

– W połowie 2025 r. będzie możliwa ocena tego, co i na ile uda się zrealizować ze środków z KPO. W 2025 r. możliwe jest przekroczenie kwoty 90 mld zł zainwestowanych środków – mówiła minister Pełczyńska-Nałęcz. Wtedy też, w drugiej połowie 2025 r., będzie można zdaniem analityków Credit Agricole precyzyjniej ocenić prawdopodobieństwo terminowego wykonania wszystkich kamieni milowych. „Można wnioskować, że ministerstwo będzie dążyć do ich szybkiego wykonania, aby możliwie szybko uzyskać dostęp do środków bezzwrotnych, unikając ich przepadnięcia” – przewidują. Łącznie w części grantowej przewidziano dla Polski ponad 25 mld euro.

Ekonomiści ING Banku Śląskiego spodziewają się, że w 2025 r. do beneficjentów trafią wypłaty około 50 mld zł z części dotacyjnej KPO i 40 mld zł z pożyczkowej. Podobnie sprawa ma wyglądać w 2026 r. Analitycy banku zakładają, że połowa pożyczek zostanie wypłacona po 2026 r. Ich szacunki wskazują też, że w najbliższych dwóch latach tylko nieco mniejszą „cegiełkę” do ożywienia dołożą też środki z polityki spójności. Do beneficjentów ma trafić, według ich prognoz, 45 mld zł w 2025 r. i ponad 60 mld zł w 2026 r. Łącznie w ramach środków z KPO i funduszy spójności do beneficjentów powinno trafić w tym i przyszłym roku równowartość około 3,5 proc. PKB, ponadtrzykrotnie więcej niż w 2024 r.

Kiedy efekt w PKB?

Kluczowym pytaniem jest nie tylko ostateczna skala przyswojonych środków z KPO, ale też to, kiedy rzeczywiście inwestycje „zaskoczą” w statystykach GUS. Przykładowo analitycy BOŚ Banku widzą pierwszą połowę 2025 r. jeszcze pod znakiem tylko symbolicznie dodatniej dynamiki rocznej inwestycji i odbicie dopiero bliżej końca roku (5,6 proc. rok do roku w czwartym kwartale). Średniorocznie przewidują wzrost inwestycji na raptem 3,3 proc., czyli o ponad połowę mniej, niż wynosi mediana prognoz. Ale już choćby analitycy ING Banku Śląskiego prognozują dynamiki 8–11 proc. rok do roku przez cały rok, już od pierwszego kwartału.

– Inwestycje to wysoce zmienna kategoria, która może długo „gotować się do skoku”, okresowo rozczarowując niskim wzrostem, by w jednym kwartale wzrosnąć dwucyfrowo na skutek kumulacji płatności faktur za wykonane prace. Trudno jest precyzyjnie zaprognozować ten moment, stąd różnica w prognozach inwestycji na ten rok – wyjaśnia Łukasz Tarnawa, główny ekonomista BOŚ Banku. – Mamy świadomość, że inwestycje potrafiły ostatnio bardzo zaskakiwać i ostrożnie podchodzimy do ich prognoz – mówi zaś Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego. – Niemniej absorpcja środków z KPO pod koniec 2024 r. przyspieszyła, jest rozpisywanych coraz więcej projektów. Liczymy, że w trakcie roku to będzie dalej rosło. Bardzo ważnym elementem jest to, że dotacje muszą być wydane do sierpnia 2026 r. – dodaje.

Biznes w trybie na przetrwanie

Ekonomiści spodziewają się dużego ożywienia przede wszystkim w zakresie inwestycji publicznych. W przypadku tych prywatnych optymizmu jest mniej. – Biznes jest w trybie „na przetrwanie”. Im mniejsze firmy, tym plany inwestycyjne są ostrożniejsze. Popyt na kredyt jest dosyć słaby – mówi Benecki. Jak wyjaśnia, przyczyn jest wiele. – Przez wiele lat to była niepewność podatkowa, regulacyjna, prawna, w ostatnim czasie coraz większe znaczenie mają wysokie stopy. Słabo idzie też eksport, a to eksporterzy zwykle byli takimi pierwszymi, ekspansywnymi inwestorami. Oni obecnie muszą się borykać ze stagnacją w Niemczech, a istotnych szans na poprawę na razie nie widać. Na skłonność do inwestycji wpływ może mieć też niepewność geopolityczna – wyjaśnia.

Reklama
Reklama

Jego zdaniem nieco lepiej w inwestycjach prywatnych sytuacja może wyglądać pod koniec roku. – Zwykle środki unijne dają efekty mnożnikowe, pobudzają też prywatne inwestycje. Nie można wykluczyć też m.in. jakiejś formy zakończenia wojny w Ukrainie. Liczymy też, że RPP zdecyduje się na obniżki stóp, nawet ograniczone. Nawet sama pierwsza obniżka to już mógłby być sygnał zachęcający część firm do zainteresowania się kredytem – mówi Benecki.

Ekonomista alarmuje też: w obliczu zmian demograficznych kontynuacja wzrostu gospodarczego w Polsce wymaga inwestycji i innowacji. Nasza stopa inwestycji pozostaje tymczasem niska nawet na tle krajów naszego regionu. Przestajemy być też krajem o niskich kosztach pracy – pod tym względem dogoniliśmy już m.in. Portugalię i Grecję. – Model polski polegał na bezpośrednich inwestycjach zagranicznych i eksporcie, w Polsce można dołożyć jeszcze duży popyt wewnętrzny. Ale on trzeszczy w podstawach. Wydaje się, że jesteśmy na etapie ekscytacji ostatnimi 20 latami, ale nie dostrzegamy zagrożeń, jakie się zbliżają. Teraz to jest naprawdę czas na organiczny polski wzrost, którego nie da się zrobić bez inwestycji własnych – mówi Benecki.

Gospodarka krajowa
Świetne dane o inflacji w Polsce. Pobite kilkuletnie minima
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Gospodarka krajowa
Główny analityk Fitch ds. Polski: Dług publiczny Polski będzie rósł najszybciej w regionie
Gospodarka krajowa
Inflacja w Polsce w styczniu i lutym w dół. Jest też nowy koszyk inflacyjny GUS
Materiał Promocyjny
TYTANI OTOMOTO w erze cyfrowej rewolucji sprzedaży
Gospodarka krajowa
Wojna na Bliskim Wschodzie zmusza do rewizji prognoz dla Polski
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama