Reklama

Przedsiębiorcy drżą o przyszłość

Polskie firmy spodziewają się w bieżącym kwartale, a także w horyzoncie roku, wyraźnego pogorszenia swojej kondycji. To m.in. efekt oczekiwanego osłabienia popytu przy jednoczesnym wzroście kosztów surowców i pracy.

Publikacja: 19.04.2019 13:28

Foto: parkiet.com

Do takich wniosków prowadzi tzw. szybki monitoring (SM), czyli ankietowe badania Narodowego Banku Polskiego wśród firm.

Wskaźnik prognoz sytuacji własnej przedsiębiorstw w perspektywie kwartału (badania były prowadzone w marcu) spadł czwarty raz z rzędu i znalazł się na najniższym poziomie od co najmniej pięciu lat. Prognozy sytuacji w perspektywie roku także się pogorszyły, choć nie tak bardzo. Ten wskaźnik znalazł się najniżej od I kwartału 2017 r.

Jak tłumaczyć pesymizm firm? Analitycy NBP zwracają uwagę, że w I kwartale przedsiębiorcy cieszyli się solidnym popytem. „Wskaźnik wykorzystania zdolności produkcyjnych kolejny kwartał z rzędu osiągnął historyczne maksimum, a odsetek przedsiębiorstw wskazujących na niedostateczny popyt jako na barierę rozwoju zbliżył się do historycznego minimum" – napisali. Ankietowane firmy spodziewają się jednak pogorszenia popytu, szczególnie zagranicznego.

„Silnie osłabienie wskaźnika prognoz eksportu sugeruje, że główną przyczyną oczekiwanego pogorszenia uwarunkowań popytowych w II kw. są gorsze prognozy popytu zagranicznego, wynikające z przewidywań niższego wzrostu gospodarczego w strefie euro, w tym w gospodarce niemieckiej" – napisali ekonomiści z banku centralnego.

Jednocześnie przedsiębiorcy spodziewają się dalszego wzrostu kosztów, w tym szczególnie pracy. Odsetek ankietowanych firm, które odczuwają presję płacową, nieco w I kwartale zmalał, do 70 proc., ale utrzymał się blisko rekordowego poziomu. Odsetek firm, które planują podwyższać wynagrodzenia w bieżącym kwartale w porównaniu do I kwartału zmalał wprawdzie minimalnie, do 36 proc., ale jednocześnie te podwyżki mają objąć rekordową liczbę pracowników. Z SM wynika, że już od początku 2017 r. płace w ocenie firm rosną szybciej, niż wydajność pracy, a ta rozbieżność stale się powiększa.

Reklama
Reklama

Tymczasem już w IV kwartale ub.r. (to ostatnie dostępne dane) wyniki polskich przedsiębiorstw mocno się pogorszyły. Ich łączny wynik finansowy netto z całokształtu działalności stopniał o ponad 40 proc. rok do roku, do najniższego od 2015 r. poziomu 18,1 mld zł. NBP zastrzega jednak, że niektóre z czynników obniżających wyniki firm pod koniec ub.r. miały charakter przejściowy (np. spadek wartości otrzymanych dywidend). Wynik netto na sprzedaży też jednak zmalał i był najniższy od II kwartału 2017 r. Tempo wzrostu przychodów ze sprzedaży było bowiem o 0,7 pkt proc. niższe, niż tempo wzrostu kosztów sprzedaży, w tym zakupów towarów i surowców oraz pracy.

„Wskaźnik rentowności sprzedaży obniżył się z 4,6 proc. w IV kwartale 2017 r. do 3,9%, proc. w IV kwartale 2018 r. (...) W gospodarce występują też czynniki, które w przyszłości mogą negatywnie oddziaływać na poziom rentowności: możliwy dalszy wzrost kosztów pracy, wzrost cen produkcji (...), a także na słabnąca koniunktura" – napisali autorzy raportu, podkreślając, że firmy mają ograniczone możliwości podwyższania cen swoich produktów i usług w reakcji na wzrost kosztów.

Gospodarka krajowa
Rynek LPG ma duże znaczenie dla polskiej gospodarki
Gospodarka krajowa
Nie jesteśmy od przejmowania steru. Jesteśmy od ostrzegania przed mieliznami
Gospodarka krajowa
Budżet państwa rozpoczął rok z 3,7 mld zł deficytu
Gospodarka krajowa
Główny ekonomista BNP Paribas BP: Polskę w tym roku czeka boom inwestycyjny
Gospodarka krajowa
GUS pokazał pierwszy odczyt. Inflacja przebiła oczekiwania rynku
Gospodarka krajowa
Polska gospodarka zakończyła 2025 rok z czteroprocentowym przytupem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama