W marcu z poszczególnych grup funduszy klienci wycofali na ogół tyle, ile wpłacili w lutym. To zaś oznacza, że po rekordowo udanym dla sektora TFI miesiącu nadszedł rekordowo zły. Część inwestorów najwyraźniej jednak wykorzystała marcowe spadki akcji i obligacji na zakupy, dzięki czemu sporo funduszy z obu tych kategorii miało dodatni wynik sprzedaży.

Ciężki czas obligacji

Marzec brutalnie przerwał sielankę na krajowym rynku funduszy, na którym od ponad trzech lat niemal nieprzerwanie (poza marcem 2025 r.) miesiąc w miesiąc dopływały oszczędności klientów. Jak wynika z danych serwisu Analizy.pl, łączna przewaga umorzeń w funduszach detalicznych sięgnęła aż 7,3 mld zł wobec 8,5 mld zł wpłat netto w lutym. Sytuację ratowały pracownicze plany kapitałowe, do których w marcu powędrowała rekordowa suma 1,2 mld zł. Ostatecznie zatem saldo sprzedaży funduszy sięgnęło w marcu minus 6,2 mld zł i był to pierwszy raz od 38 miesięcy z przewagą wypłat nad wpłatami.

Foto: Parkiet

Klienci TFI masowo wycofywali oszczędności po rekordowo udanym początku roku. W styczniu do sektora TFI trafiło aż 8 mld zł, zaś w lutym rekord ten poprawiony został jeszcze o 0,5 mld zł. Nastroje na rynku gwałtownie zmienił atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran, który doprowadził do gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej, a zatem i obaw o skok inflacji. To z kolei wprowadziło zamęt na rynkach obligacji, gdzie inwestorzy zaczęli na poważnie liczyć się z już nie obniżkami stóp procentowych, lecz ich podwyżkami. Oprocentowanie polskich obligacji dziesięcioletnich skoczyło do blisko 6 proc. i znalazło się najwyżej od ponad roku.

Czytaj więcej

PPK szybko odrobiły spadki aktywów

Rentowności rosły także na tzw. krótkim końcu krzywej dochodowości, a to oznaczało straty nie tylko dla uczestników funduszy papierów długoterminowych, ale i krótkoterminowych. Co ciekawe, uczestnicy tych drugich okazali się znacznie mniej cierpliwi. Z funduszy papierów krótkoterminowych w marcu uciekło aż 5,2 mld zł, czyli 70 proc. środków, które trafiły tam w styczniu i lutym razem. Choć spadki notowań funduszy papierów o dłuższym okresie zapadalności były wyraźnie wyższe, to z grupy tej ubyło 1,3 mld zł, czyli "jedynie" połowa lutowych wpłat. Łącznie z funduszy dłużnych w marcu uciekło 6,7 mld zł, tj. niemal dokładnie tyle, ile wpłacono do nich w lutym. Dla funduszy dłużnych był to zatem czwarty z kolei najgorszy miesiąc.

Jeśli chodzi o poszczególne produkty, to największe umorzenia zmuszony był obsłużyć PKO Obligacji Skarbowych Krótkoterminowy, zarazem najpopularniejszy fundusz ostatnich miesięcy, z którego w marcu uciekło 2,1 mld zł netto. Z PKO Obligacji Uniwersalnego wycofano 0,89 mld zł, a z Santandera Dłużnego Krótkoterminowego 0,54 mld zł. Wysokie odpływy odnotowały także fundusze obligacji korporacyjnych, z których klienci wypłacili 760 mln zł, w tym najwięcej z Generali Obligacji Krótkoterminowego.

Jeśli chodzi o papiery o dłuższym okresie zapadalności, to z tej grupy najwięcej środków odpłynęło z PKO Obligacji Skarbowych Średnioterminowego – około 0,28 mld zł.

Trzeba jednak odnotować, że część klientów zdecydowała się sięgnąć po przecenione obligacje i nie wszystkie fundusze dłużne mają za sobą umorzenia. Z danych Analizy.pl wynika, że spośród blisko 200 tego typu produktów ponad 60 zakończyło miesiąc przewagą wpłat, zaś najwięcej (ponad 0,3 mld zł) przyciągnął Goldman Sachs Konserwatywny. Kolejny, z wynikiem 282 mln zł, był PZU Sejf+, a na trzecim miejscu uplasował się BNP Papierów Dłużnych Krótkoterminowych Skarbowych, do którego powędrowało 144 mln zł.

Czytaj więcej

Przez fundusze obligacji w marcu przetoczył się walec

PPK na ratunek

Co ciekawe, klienci TFI z dość dużym spokojem przyjęli marcowe spadki akcji. Przewaga umorzeń oczywiście była wyraźna i sięgnęła 551 mln zł, ale to tylko o 100 mln zł więcej niż wpłacono netto w lutym.

Przypomnijmy, że zarówno w styczniu , jak i lutym znacznie większe zainteresowanie budził polski rynek niż zagranica, z kolei marcowe umorzenia rozłożyły się po pół na obie te grupy funduszy akcji. Z funduszy akcji najwięcej środków wycofano z PKO Technologii i Innowacji Globalnego (80 mln zł), Quercusa Agresywnego (46 mln zł) oraz Generali Korony Akcji (35 mln zł), natomiast co czwarty fundusz akcji zakończył zeszły miesiąc z przewagą wpłat. Wśród nich znalazł się Uniqa Akcji Rynków Wschodzących, który pozyskał 112 mln zł i był czwartym z kolei wśród najpopularniejszych funduszy detalicznych w marcu.

Dość skromne umorzenia, szczególnie biorąc pod uwagę napływy z dwóch pierwszych miesięcy tego roku, mają za sobą produkty mieszane. W marcu uciekły z nich 173 mln zł netto, a to oznacza, że wynik po I kwartale to solidne 1,62 mld zł napływów.

Miecz odpływów dosięgnął także funduszy absolutnej stopy zwrotu, z których wypłacono ponad 50 mln zł netto, z których największe umorzenia dotknęły Total FIZ (45 mln zł) oraz Santander Prestiż Alfę (28 mln zł).

Rynek akcji i obligacji w pewnym stopniu stabilizowały około dwukrotnie wyższe niż zazwyczaj wpłaty do pracowniczych planów kapitałowych. W marcu – w przypadku PPK zarządzanych przez TFI – suma wpłat netto wyniosła 1,2 mld zł.  To skutek zarówno składek od pracowników i pracodawców, jak i rekordowych dopłat rocznych.

Lider odpływów

Co do poszczególnych towarzystw, liderem umorzeń było TFI, które dotąd pozyskiwało najwięcej, czyli PKO TFI. W marcu odpłynęło z niego aż 3,1 mld zł. W ciągu miesiąca aktywa funduszy zarządzanych przez PKO TFI zmniejszyły się o ponad 6 proc., do 81,6 mld zł. Wysokie odpływy ma za sobą również Santander TFI, gdzie saldo sprzedaży sięgnęło minus 1,8 mld zł.